Kłamstwo uderza od tyłu

Kłamstwo uderza z przodu

Za mną plakat

Przede mną wojna, koszmar głodu

Uczą mnie nienawidzić

Kiedy patrzę w ten ekran

Kiedy oczy zamykam

Trafiam znów do piekła

Władza tak jak narkotyk

Władza to wielka siła

Rodzi miłość i lęk

Czasami też zabija

Obiecuje tak wiele

W słowa prawdę owija

Gdy uklękniesz dłoń poda

Lecz umie też zabijać

Spijali mu słowa z ust

Gdy nad nimi stał

Na transparentach

I w oczach mieli jego twarz

Ginęli jeden po drugim

Tylko by jemu służyć

Piekło było na ziemi

On stał na górze

Władza tak jak narkotyk

Władza to wielka siła

Rodzi miłość i lęk

Czasami też zabija

Obiecuje tak wiele

W słowa prawdę owija

Gdy uklękniesz dłoń poda

Lecz umie też zabijać

Władza tak jak narkotyk

Władza to wielka siła

Rodzi miłość i lęk

Czasami też zabija

Obiecuje tak wiele

W słowa prawdę owija

Gdy uklękniesz dłoń poda

Lecz umie też zabijać

Obiecuje tak wiele (Obiecuje tak wiele)

W słowa prawdę owija

Gdy uklękniesz dłoń poda

Lecz umie też zabijać, heeej!

Uczę się nienawidzić

Kiedy patrzę w ten ekran

Kiedy oczy zamykam

Trafiam znów do piekła, heeej!

Władza tak jak narkotyk (heeej!)

Władza tak jak narkotyk, heeej!