Im dalej w las, tym więcej drzew

Ale droga bez powrotu - musisz biec!

Im dalej w las, tym ciemniej, lecz

Spoza chmur kryjących Ziemię

Woła Twoje przeznaczenie

Jego głos rozcina sen...

Neo! Obudź się!

Im bliżej nas tej walki kres

To pytanie się pojawia: gdzie jest sens?"

Im więcej z nas odchodzi w cień

To zwątpienie rośnie w siłę

Czy naprawdę warto było

Oddać sen za inny sen?

Gdzie prawda jest?

W pogoni za okrutną prawdą

Zagubione wspomnienie płacze

Niechciane myśli, niechciane gesty

Rządzą naszym światem...

Pytanie, co odwagę dławi

Niepotrzebne tu chyba nikomu

Kto czeka aby ciszę zabił

Dzwonek telefonu?

Tam ogród, a tu dziki las

Czy nie lepiej było kiedyś pływać w snach?

Odpychasz myśl, by wrócić tam...

Czy naprawdę wart tej ceny

Nowy świat w którym żyjemy?

Gorzki tak wolności smak

Gdy rządzi strach...

W pogoni za okrutną prawdą

Zagubione wspomnienie płacze

Niechciane myśli, niechciane gesty

Rządzą naszym światem...

Pytanie, co odwagę dławi

Niepotrzebne tu chyba nikomu

Kto czeka aby ciszę zabił

Dzwonek telefonu?

Obudź się Neo!

Otwórz oczy, ból wkrótce minie!

Obudź się Neo!

Bo nie wolno spać nosząc to imię!

W pogoni za okrutną prawdą

Zagubione wspomnienie płacze

Niechciane myśli, niechciane gesty

Rządzą naszym światem...

Pytanie, co odwagę dławi

Niepotrzebne tu chyba nikomu

Kto czeka aby ciszę zabił

Dzwonek telefonu?

Obudź się Neo!

Otwórz oczy, ból wkrótce minie!

Obudź się Neo!

Bo nie wolno spać nosząc to imię!