Zapytała mnie czy
Mogę się do ciebie przyłączyć
No wierz mi nie wyglądasz na takiego
Który zwykle jest sam o nie
Pyta się mocno
Wbijając we mnie swój wzrok
Czy chcę być sam w taki wieczór
Gdy ona jest tu i szuka kogoś takiego jak ja
W taką noc jak ta
Wezmę cię tam gdzie nie doszedłbyś sam
I gdzie schronimy się przed światłem dnia
Szpiegując jej ruch dobrze wiedziałem już
Że nie robi tego pierwszy raz
I nie dbam o to
Ucieknijmy gdzieś razem
Tam gdzie nikt nas nie znajdzie
Choć może lepiej jak
Posiedzę bez ciebie
Bo nie jestem tym za kogo mnie masz o nie
Lecz już wiem co się stanie
Przecież siebie nie okłamię
Dziś wieczór jestem twój
I wiem jak wabi cię mój płomień
I wiem, że lgniesz do niego jak ćma
I wiesz, że przecież możesz w nim spłonąć
Lecz zbliżasz się do niego i tak
Wezmę cię tam gdzie nie doszłabyś sama
Gdzie schronimy się przed światłem dnia
Szpiegując mój ruch dobrze wiedziałaś już
Że nie robię tego pierwszy raz
I nie dbasz o to