[Refren: CielOG]

Postaw na mnie, o całą resztę się nie martw

Ja zadbam o ten kupon, żeby się nie wyjebał

Stoimy silną grupą i nie może ruszyć nas bieda

Wiedzą, że przy moim stole nigdy nie zabraknie chleba

Wiem, że niepewność pożera na siedzeniu pasażera

Także siadam przy sterach i jazda z kurwami do zera

Co będzie zaraz zależy od tego, co zrobię teraz

To wrzucaj kupon na mnie, o całą resztę się nie martw


[Zwrotka 1: CielOG]

Ma być dobrze zrobione, to muszę wziąć w moje dłonie

Czy to jest wyjście na swoje, czy to jest kolejny dżojek

Całe to życie to projekt, w którym odpierdolę rolę

Choć dla mnie w głowie jest miejsce tylko na pierwszoplanowe

(? przez dżoja za dżojem)

Przez dżoja za dżojem, przez dżoja za dżojem

Sobie myślę czasami, czy nie za wcześnie zacząłem

To był czas jak wyszło EEHE i się łapałem wieczorem

Przerobić gieta na troje w jakiś randomowy wtorek

Przez to przepalone zwoje w mojej korze przedczołowej

Ale jedziemy, czas dokończyć to, co niedokończone (to co niedokończone)

Jak chcesz mi pomóc, to po prostu nie przeszkadzaj

I nie mów mi co mam robić, jak pierdolony pan władza

Jak chcesz mi pomóc, to po chuj mi proponujesz passa?

Widziałem zbyt wielu ziomów, co się stoczyli w dwa lata

Jak chcesz mi pomóc, to wyślij to do swojego brata

Jak nie masz, to niech słucha tego twoja mama i tata

Jak chcesz mi pomóc, to po prostu share'uj i sprawdzaj

Ej, Boże, zdrowia i farta, reszta problemów jest na moich barkach

Ale będzie ogarnięte, bo sam to ogarniam (bo sam to ogarniam)


[Refren: CielOG]

Postaw na mnie, o całą resztę się nie martw

Ja zadbam o ten kupon, żeby się nie wyjebał

Stoimy silną grupą i nie może ruszyć nas bieda

Wiedzą, że przy moim stole nigdy nie zabraknie chleba

Wiem, że niepewność pożera na siedzeniu pasażera

Także siadam przy sterach i jazda z kurwami do zera

Co będzie zaraz zależy od tego, co zrobię teraz

To wrzucaj kupon na mnie, o całą resztę się nie martw


[Zwrotka 2: Pikers]

Wjebałeś się w to, jakby nigdy nic

Z tych CV nie miało być nic, synu

Dziś zarabiamy kwit, gdy robimy klip

Z tych CD nie miało być nic

Budzik tu w twój pysk, byniu

Skurwysynu, idź

Alarm nie pomoże, to się będę im śnić

Będą mi pierdolić, że ten pik to nie peak

Wejdę tylko do nich, będzie tyrkot broni

Nie lubimy słodzić, trzeba coś przysolić

Będą o nas pieprzyć, wypierdolić ich z koni

Koniec, po nich

W głowie się pierdoli, a nie oglądasz pornuchów

Nie robiłeś nic, jak nie robisz w niej ruchów

Seksoholik, kutas się troi w jej brzuchu

Nie ruchałeś gry, co ty robisz eunuchu?

To jest w tym zuchu

Co jest w tym kurwa

Młody Pik i CielOG, zamknij drzwi (idź)

Chciałeś się dogadać, to jest sprawa trudna

Twoja fala to jak dla nas nowa dawka gówna

Pozamiatam, bo ta rapgra tak, jak klatka brudna

Moja gadka wypierdala was jak katapulta


[Refren: CielOG]

Postaw na mnie, o całą resztę się nie martw

Ja zadbam o ten kupon, żeby się nie wyjebał

Stoimy silną grupą i nie może ruszyć nas bieda

Wiedzą, że przy moim stole nigdy nie zabraknie chleba

Wiem, że niepewność pożera na siedzeniu pasażera

Także siadam przy sterach i jazda z kurwami do zera

Co będzie zaraz zależy od tego, co zrobię teraz

To wrzucaj kupon na mnie, o całą resztę się nie martw