Przykro

By Cichoń

Released on August 13, 2021

Thumbnail

[Zwrotka 1]

Słońce było tuż za rogiem, wolałem dojebać sobie

Tłumić to przez towiec, Was traktować gorzej

Tych, którzy chcieliby dla mnie najlepiej

Widzę swe błędy jak na półkach w sklepie

Mnie to mordeczko to już tak nie klepie

Coś we mnie pękło i jakoś tak pusto

Kiedy się gapię zbombiony na lustro

To mnie trafiło, myślałem, że musło

Kuba Tranquillo, to nie potrwa krótko

Jeszcze przed zimą myślałem, że chuj w to

Siedzę z rodziną, mam w tym całe biurko, bo


[Refren]

Przykro jak na siebie spojrzę

Przyszłość, czarna jak Orwell

Wyjść stąd, ale tak na dobre

W tył zwrot, ja robię to ciągle

Przykro jak na siebie spojrzę

Przyszłość, czarna jak Orwell

Wyjść stąd, ale tak na dobre

W tył zwrot, ja robię to ciągle


[Zwrotka 2]

Paranoje, nie wychodzę z chaty jak nie muszę

Znów chyba słyszałem jak ktoś śmiał się ze mnie w autobusie

Gdzie miałem dobiec stwierdziłem, że mogę uciec

Zwykle tak robię, wytrenowałem tę sztukę

Dziś już nie mam siły żeby mówić Ci

Co u mnie słychać, kiedy możemy się zbić


[Refren]

Przykro jak na siebie spojrzę

Przyszłość, czarna jak Orwell

Wyjść stąd, ale tak na dobre

W tył zwrot, ja robię to ciągle

Przykro jak na siebie spojrzę

Przyszłość, czarna jak Orwell

Wyjść stąd, ale tak na dobre

W tył zwrot, ja robię to ciągle