Released on January 1, 2015

Thumbnail

Zapach i melodia w tle

Zimny wzrok, zimne dłonie

Gorące myśli

Pijany krok

Mijam się z nią

Chciałbym wiedzieć gdzie wyszli

Wszyscy dziś

Wszyscy dziś, ze wzrokiem i prawdą

Które łamałem tak łatwo

Ledwo zdzieram gardło

Ciężko się przyznać że byłaś z kumpelą

Od święta

Kumpelom, pamiętasz

Prawdę już czasem wybielam

A słowa zamieniam na brak słów, wymiękasz ta

I przestać wracać już

Z wydarzeniami sprzed lat paru

Przesłon parę wyłapałem

Wracać myślami dziś nie mam zamiaru


[Refren]

Tak bardzo mam świadomość jakim byłem gnojem wtedy

Bóg zdawał się przygadać

Omijały mnie problemy

I w ciąż mam przed oczami sytuację w których gram

Tak trudno czasem jest powiedzieć głupie słowo „tak”

Boże dzięki ze, tylko obok stałem

Może to był plan, test – no to na pewno oblałem

Wciąż nie potrafię wrócić i mówić na głos, ze to moja wina

Wciąż po mnie wszystko spływa

Spływa, spływa, spływa, spływa , spływa, spływa

Odciąłem parę osób od siebie

Parę z osób się tu szybko dzisiaj pojawiło

Zagiąłem kilka głosów na "tak"

Jak wyszło o Was wszystko, jak miło

Nigdy nie miałem problemu odróżnić

Starań od głupoty, a jakże

I lubię ten moment przytakiwania, gdy

Pytałem kto ma rację

Zapach zimy, autobusy i te smutne tracki

I rozkminy czy nadal mogę miewać wpływ tu jakiś

Na nowe czasy przy stare błędy, przez tu i teraz (?)

Może inny byłby mój dzień gdybym Was wtedy nie sponiewierał

To wszystko gra na czas (ta, gra na czas)

Charyzma bije jakbym dostawał tu za nią hajs

Wciąż mam nadzieję, że karma nie wróci za czasy te

Świadomość nie smuci lecz przybywa tu z dnia na dzień


[Refren]

Tak bardzo mam świadomość jakim byłem gnojem wtedy

Bóg zdawał się przygadać

Omijały mnie problemy

I w ciąż mam przed oczami sytuację w których gram

Tak trudno czasem jest powiedzieć głupie słowo „tak”


[Tekst i adnotacje na Rap Genius Polska]