Released on October 22, 2020

Thumbnail

[BartazZ]

Ach! te szkolne dyskoteki

Pierwszy poligon na linii damsko-męskiej

Żel na włosach, Crazy Frog, Basshunter

DJ chciał rozwalić salę, a ja podpierałem ścianę

Z biegiem lat zmieniłem trochę zdanie

I nie musisz mnie teraz dwa razy namawiać na balet

Tylko czekaj sprawdzę saldo

Zanim polecimy w to rwące tango

Się zgadza ten sos jak salsa

Bym cię schrupał jak nachos mała

I to widać - to nieprawdopodobne

Pośród byków corrida jak pasodoble

Przyklejony do tej dupy na glue super

Ona gasi go jak szlug i chce zamawiać złotówę

Chyba ma już dosyć tego tarła

Daj spokój mała - nie daj prosić się do tańca

Miał nastąpić odbijany ale tamta

Mówi że mnie woli jej koleżanka

To biorę ją i się gną mi uda

No bo koleżanka taka trochę bardziej… rumba!


[Ref]

Nie chce mi się uczyć kroków

Stanę z boku aż poczuję puls

Dostępny w płynie albo proszku

Lecz najlepiej wyhodować swój

(Wyhodować swój puls!)


[Sergio]

Ej mordo mam podobnie

Ile dałbym by zapomnieć

Te dyskoteki szkolne

Wycieczki po menu w telefonie

I kolejny szczebel edukacji

Wybór szkoły taki pseudo elitarny

Godzina w tygodniu zmarnowana na tańce

Znów dostałem do pary brzydszą koleżankę

Dopiero w liceum zrobiło się srogo

Łyk jabłuszka i już jestem w pogo

A kiedy mi mówisz że to nie jest taniec

To wiem że pod sceną mnie nie spotkałeś, nie

To kolejne zaproszenie

Ktoś znów się hajta kolejne wesele

I znowu się wóda poleje litrami

I znowu kaczuchy pomiędzy ciotkami


[Ref]

Nie chce mi się uczyć kroków

Stanę z boku aż poczuję puls

Dostępny w płynie albo proszku

Lecz najlepiej wyhodować swój

(Wyhodować swój puls!)


[BartazZ]

Na parkiecie różne stany świadomości

Błyszczą gwiazdy niezbyt zjednoczone

Tam w duecie wódkę walą żwawo goście

Łypią chamy na bejby upodlone

I je brać chcą, daj stop

One nie chcą one suną swoją fazką

I nie miękną bo jadły coś na twardo

To jest rave, to jest gabber, to jest hardcore

Jak wywijam tylko w koło słychać ha-ha

Lecz nawijam żywiołowo rym jak cha-cha

Czy samba bo nie gram sam

Ja i banda wykręcamy vibe'a jive'a

A o porankach po chodniku ciężką nogą walca

Się toczymy jak ten walec na asfalt

Pijani tak jak typ co go kładzie

Ale ej ty! Do zobaczenia przy barze!


[Ref]

Nie chce mi się uczyć kroków

Stanę z boku aż poczuję puls

Dostępny w płynie albo proszku

Lecz najlepiej wyhodować swój