Released on December 4, 2020

Thumbnail

[BartazZ]

Czas to torpeda której nie określi leksyk

Ciągle się zmieniam i tak zmienia się mój język

Nie wiem co w trendach bo sam sobie tworzę swoje

Neologizmy magazynkuję jak naboje

A trudno rozczytywać te intencje gdzie

Ciągle przemycają próby wymian skilli na flex

To inny sens to nieporozumienie

Nie bierz na serio tych co nie biorą ciebie

Dzisiaj wielu ziomów już widzę krawatach

Ale głośne elo padają na przywitania

Te same gadki tylko z innej perspektywy

Długi za blanty zamieniają się w krеdyty

I czasem mróz no a czasem pizga chłodem

Czy wyjdę na dwór czy wyjdę na to polе

Ostudzi głowę setka wlana w małą colę

Nic nie trzeba mówić w sytuacji tak wymownej


[Sergio]

Wstyd za metafory

Których nie rozumiem sam

Czy to ciągle ten sam sens

Mimo językowych zmian

Ciarki żenady pełzną

Ze starych notatek

W nich szeregi wersów

Nadgryzionych przez datę


[Ref]

Nie wracamy do starych słów

Chyba że przyjdzie nam

Śpiewać je

Przez dwadzieścia lat

Nie są zdrowe

Dla naszych głów

Tabletki z tych słów

Które połknął czas


[BartazZ]

Pewne rzeczy się nie zmieniają

Problemem jest tu skrajna mentalność

I kto zaprzeczy że padł jej ofiarą

To zamiast głowy ma zamknięte jajo

Takie płynne w środku

A własne zdanie jest gdzieś w zarodku

Białko z shakera i słownik z żółci

Żeby nie pękło to chroni je Gucci

Targowa bajera naciera

Wspólne relacje tylko share’a za share’a

Follow za follow, serduszka płoną

Zachowania te same zmiany idą z modą

Nakręcana za nią pogoń mnoży pieniądz

Idziesz za tłumem na jego tle blednąc

Te weź brzdąc ciut dorośnij

To przeminie jak boom na coaching


[Sergio]

Taśmowa produkcja

Moich ośmiozgłoskowców

Nie wyróżnia mnie szczególnie

Spośród tych jajogłowców

Może łatwiej się tworzyło

Mając lat osiemnaście

Ale o co tam chodziło

Nie pamiętam wybaczcie


[Ref]

Nie wracamy do starych słów

Chyba że przyjdzie nam

Śpiewać je

Przez dwadzieścia lat

Nie są zdrowe

Dla naszych głów

Tabletki z tych słów

Które połknął czas