Released on October 8, 2020

Thumbnail

[Sergio]

Uwierzcie mi

Jestem dobry w tym co robię

Mam sceniczny ruch

Którym wszystkich was uwiodę

Chcę być bożkiem

Mieć pomniki jak Beatlesi

Znam sposoby

I rockowe znam legendy

Potrzebne mi wyznawców miliony

Jak u Bashobory pełne stadiony

Potrzebne mi ręce podniesione w górę

Moje imię skandowane chórem (Sergio!)

Chcę osiągnąć taką życia afirmację

Gdzie listonosz się czuje jak Haile Selassie

Chcę się znaleźć w tym stanie świadomości

Gdzie proces twórczy mnie czyni wartościowszym

Bo jestem diabłem co tkwi w szczególe

Po ulicy chodzę nowych spojrzeń poszukuję

Smutku potrzebuję do otwarcia głowy

A do twórczych działań przеżyć nietypowych

Trochę pustych uniesień nad poziom życia prozy

Trochę tanich używеk dla chuligańskiej pozy

Garść znajomej estetyki bo lubimy to co znamy

I te same melodyjki nieprzerwanie zapętlane

Ciągle czekam...


[Ref]

Ciągle czekam

Na naiwnych

Którzy zrobią

Ze mnie religię

Chcę opanować twoją playlistę

W oczach milionów w końcu zaistnieć

Chcę być twym bożkiem mieć twą atencję

Jak sypniesz groszem też będzie nieźle


[BartazZ]

Ej ty, tak ty wariacie

Podejdź bliżej razem raźniej

Powiedz mi że mam Twoje poparcie

To dla mnie cenniejsze niż kolie w Aparcie

Ej ty, tak ty piękna

Na twój widok drżą nie tylko serca

Wzmagasz ich bicie jak goniący deadline

Powiedz czy smakuje ta atencja?

Nawet nie próbuj przeczyć, dobrze?

Po co inaczej te zdjęcia hoże

Za dupę i cycki ci dadzą serduszko

A niby kariery nie robią przez łóżko

Daj ludziom czego chcą

To sami cię wepchną na tron

Ubiorą w koronę (a gdzie ją kupiłeś?)

Zrobią ukłon (i selfie na profile)

Żeby tylko oznaczyć tych znanych

Żeby tylko się dopchać do sławy

Żeby kręcić zasięgów krocie

Ej ty, weź się nimi trochę podziel


[Ref]

Ciągle czekam

Na naiwnych

Którzy zrobią

Ze mnie religię

Chcę ciągle błyszczeć być na tapecie

Na każdej ściance każdym evencie

Zamiast krytyki chcę twą atencję

I być twym bożkiem na każdym koncercie