Released on September 11, 2020

30K Views

Thumbnail

[Zwrotka 1: Buszu]

Majkel to imię, Buszu to nazwisko, wyjebane co inni myślą

Zakładam dres i buty z łyżwą, bo gdzieniegdzie bywa tu ślisko

Robię se krążek, powoli go kleję, robię se więcej, niż sam mogę przejeść (squad!)

Ale to nie jest, kurwa, twój interes (squad, squad!)

Wbijam se w furę i daje jej w rurę, i palę se gumę

Tam na garażach ściągam se chmurę, bo lepiej się czuję jak nic nie rozumiem (prrr, prrr!)

Od-odbieram komurę, pytasz co robię, ja robię glazurę

Kleję se kafel do kafla, jebie co ten wafel papla


[Zwrotka 2: Borixon]

I wchodzi Borygo, chillwagon, chillwagon, transmisja na żywo

Ty, kurwa, se patrz jak tu zbieramy żniwo, ja i mój braciak, Stephan Valentino

Moi amigo! W Toskanii se jadę jak Kizo

I choć to nie kino, to mam wyjеbane i ślę moc pozdrowień tu prawdziwym widzom (squad!)

[Zwrotka 3: Qry & Borixon]

Ja nie najеbany tą kokainą, baba mnie wkurwiała, wyjebałem ją

Jak prawdziwy raper, dziś wjeżdżam na blok, ty pleciesz głupoty, a ja mam cię dość

Wziąłem się w garść jak miałem dziewiętnaście, za parę lat, byku, zbuduję se chatę

Jak będziesz chciał wbijesz do mnie na basen, za 10k na godzinę i na razie (kurwa, squo!)


[Zwrotka 4: ZetHa]

Kiedyś ze składem na trzepaku, puste portfele, dużo strachu

Każdy chciał zarobić kwit, by wykładać papę, jakby robił na dachu

U nas czyny i chęci, więc ciągle zajęci, a u was same chęci, farcik

Wykładam papę, a moi studenci mówią na mnie profesor Hajsik

Fani czekają aż nagram, słabych raperów wciąż zjadam jak Pac-Man

Man, kręcę gibona w Tatrach, chlam, jadę do Władka sam

Ej, tam czeka na mnie mój squo, squo, od którego zbierasz bęcki

W czasie kiedy ty przejebałeś wszystko, zostałem przejebanym MC (skurwysynu!)


[Zwrotka 5: olszakumpel]

Ej, olsza legenda jak Sasquatch (quatch), nie mogę mieć złota na zębach (nie!)

Hemoglobinę, już na nich mam za skład (mam, mam), ale więcej jej płynie po rękach (bania, chillwagon!)

Bania mi pęka, tylko po whiskey, ciebie z ziomami wiezie pussywagon (wrrr!)

Nie nazywam go tak dlatego, że zwabia wam cipki (ale czemu?), ale dlatego, że pizdy nim jadą (wkłada se fiuta, ah!)


[Outro: Qry]

Mam dojebany warsztat jak mój tata, ty to psychopata

Jem szpinaka, w słowach AK-47 i tak latam

Lata lecą z roku na rok, coraz lepszy tak jak wino

Coraz większy mam potencjał kiedy lasy wokół giną (squo!)