TOXIC HELL 2

By Cheatz (POL)

On TOXIC HELL

Released on November 14, 2020

Thumbnail

[Zwrotka 1: Cheatz]

Sobota, wieczór, piszę nowy numer, ostry jak ostatni z nią pocałunek

Nie mam znów siły, więc sięgam po wódę, ona ubiera się tak, jak ja lubię

Ona rozbiera się tak, jak ja lubię, ona jest inna niż te suki głupie

Co piszą na message, że chcą stosunek... Takich nie lubię

Chcę się z nią kochać, najlepiej w poranek, jestem skurwysynem i nie mam manier

Wypaliłem tyle, że siwo na chacie, ubieram gacie, kończymy zabawę

Lubię brudne rzeczy i japońskie fury, japońskie suki i ich japońskie dupy

Lubię jej cipę i jej twarde suty, jestem w chuj mądry i też w kurwę głupi


[Zwrotka 2: RVG]

Zrobiłem tyle butelеk, że mógłbym z nich zbudować swoją karierę

Czekaj, czеkaj... Ale ja przecież nie jestem raperem

Zrobiłem tyle butelek, że mógłbym zrobić z nich schody do kariery

Ale mi się nie chce, sorry, że jestem

All day na czarno chodzę ubrany, no bo jestem tu czarnym kotem

Będziesz ostro mieć przejebane, jak ci wejdę kiedyś na drogę

Nie pomoże woda święcona, piekło też nie bardzo pomoże

Bo jak może pomóc ci miejsce, z którego sam się wywodzę


[Zwrotka 3: Młody Adasko]

Młody alchemik, wsadzam gieta do kieszeni (gdzie?)

Nie chce mi się robić ruchów, ale i tak to, kurwa, nic nie zmieni (nie...)

I nic nie zmienia towar Paca mego chuja ociera

Maka-Paka, mówię: „Siema, wyjdę z podziemia, gdy twój stary

Wyjdzie z więzienia!”, hej, hej

Czyli nigdy, zakładam maskę i czarne dżinsy

Pijane pizdy, suki chcą colę, gdzie w tej coli więcej niż coli jest kodeiny

Me życie porażka, z każdym problem frustracja narasta

Me życie porażka, z każdym problem frustracja narasta