Nie byłoby tematu

By Chada

On Proceder

Released on June 8, 2009

Thumbnail

[Zwrotka 1: Chada]

Na tą chwilę jest jak jest, nie pytaj czemu

Jak na razie w życiu dorobiłem się tylko problemów

Gdybym miał wyjście, to wziąłbym się wycofał

Nigdy w życiu tej suki bym nie pokochał

Miałbym spokój i nie żył na wygnaniu

Zamiast tamtych kurew mieszkałbym w swoim mieszkaniu

Obyło by się też bez łez kilku osób

Zaoszczędziłbym mej matce paru siwych włosów

Teraz do głosu dochodzi zdrowy rozsądek

Nie otwierałbym tych drzwi, gdybym wiedział, w czym jest problem

Miałbym majątek i spierdolił z tych bloków

Nigdy nie poodwieszanoby mi wyroków

Żyłbym jak król, a nie niewolnik

Do moich drzwi nie dobijałby się komornik

Wiedziałbym skąd i w którą stronę idę

Nie pozazdrościłbym z pewnością ptakom skrzydeł


[Refren: Chada]

Gdybym cofnął czas, to dwa razy bym pomyślał

Nie znałyby mnie psy z imienia i nazwiska

Narkotyki i alkohol, rozboje i przestępstwa

Nie byłoby tematu, gdybym znał tego następstwa

Gdybym cofnął czas, to dwa razy bym pomyślał

Nie znałyby mnie psy z imienia i nazwiska

Narkotyki i alkohol, rozboje i przestępstwa

Nie byłoby tematu, gdybym znał tego następstwa


[Zwrotka 2: Ero]

Niektórych drzwi bym nie otwierał wiedząc, że tam czeka zonk

Mam to szczęście, że mnie wspiera zaufanych ludzi krąg

Nikt nie ma czystych rąk i to nie kwestia mydła

Pokusa to bestia – dba, byś znalazł się w jej sidłach

Szybki hajs, mocne dragi to zły faworyt

O-twierasz powoli własną puszkę Pandory

Niejeden popłynął w hazard, myślał se: "Mi się uda"

W porę wyjścia nie znalazł, więc dzisiaj tonie w długach

Znam to aż za bardzo, ah, to szybkie życie

Łatwiej spadasz na dno, gdy jesteś na szczycie

Ja wróciłem i dziś nic mi z oczu snu nie spędza

Przyszło mi się uczyć na swych, nie cudzych błędach

Trzyletnia kolęda niech pójdzie w niepamięć

Dziś jestem przy mym dziecku i jego pięknej mamie

Niech tak zostanie i Bóg ma nas w swej opiece

A niezapisane kartki pozostaną w kartotece


[Refren: Chada]

Gdybym cofnął czas, to dwa razy bym pomyślał

Nie znałyby mnie psy z imienia i nazwiska

Narkotyki i alkohol, rozboje i przestępstwa

Nie byłoby tematu, gdybym znał tego następstwa

Gdybym cofnął czas, to dwa razy bym pomyślał

Nie znałyby mnie psy z imienia i nazwiska

Narkotyki i alkohol, rozboje i przestępstwa

Nie byłoby tematu, gdybym znał tego następstwa


[Zwrotka 3: Chada]

Gdybym wiedział o tym wcześniej, nie byłoby stresu

Z żadną kurwą nie siadłbym do interesu

Idąc tą drogą w porę bym się zatrzymał

Tak to kurwa dziś na karku mam kryminał

Pragnę spokoju, nie chcę nic więcej

Mój adwokat, chociaż dobry, to i tak rozkłada ręce

Gdy przetniesz linę, to alpinista spadnie

Nic już kurwa bracie nie jest tak jak dawniej


[Zwrotka 4: Ero]

Gdybym mógł cofnąć czas, to w porę bym się zatrzymał

Dobrze bym wiedział, kiedy nie iść do kasyna

Mniej bym pił, mniej śmigał po stokach

Oszczędziłbym nerwów tym, których kocham


[Refren: Chada]

Gdybym cofnął czas, to dwa razy bym pomyślał

Nie znałyby mnie psy z imienia i nazwiska

Narkotyki i alkohol, rozboje i przestępstwa

Nie byłoby tematu, gdybym znał tego następstwa

Gdybym cofnął czas, to dwa razy bym pomyślał

Nie znałyby mnie psy z imienia i nazwiska

Narkotyki i alkohol, rozboje i przestępstwa

Nie byłoby tematu, gdybym znał tego następstwa