Released on May 23, 2011

Thumbnail

[Zwrotka 1]

Może zacznę od tego, że się znów nie wyspałem

Całą noc rozmyślałem o chwilach na oddziale

Kilka kartek porwałem, połamałem ołówek

Dobrze wiem, że ten los wystawia nas na próbę

Pieprzę smutek i żal, gorzkie łzy są mi obce

Tylko czasem miotają mną te chore emocje

Ciężko przełknąć tą prawdę i cokolwiek tu udać

Ale wytrwam, bo wiem, że wiara czyni cuda

Wracam do tamtych dni, no i znowu mam ubaw

Ten mój spokój to przede wszystkim Twoja zasługa

No i spluwam na przeszłość, bo jak wiesz, mam swój powód

Nasze życie nigdy nie zamknie się w cudzysłowiu

Ciągle mam przed oczami to, co Ci obiecałem

Moje serce, Ty z powodzeniem kruszysz tą skałę

Wtedy nie żartowałem, napisałem to serio

Już od dawna uważam, że powinnaś być ze mną


[Refren]

Masz tu prosto ode mnie nuty pokryte prawdą

W cztery oczy te słowa dawno przeszły przez gardło

Karuzela mych pragnień zatrzymała się w miejscu

Dzięki Tobie to podłe życie nabiera sensu

Masz tu prosto ode mnie nuty pokryte prawdą

W cztery oczy te słowa dawno przeszły przez gardło

Karuzela mych pragnień zatrzymała się w miejscu

Dziś mam Ciebie, nic więcej nie potrzeba już sercu


[Zwrotka 2]

Jest jak jest, najważniejsze pozostaje na blokach

Tak czy siak, serce chodzi na najwyższych obrotach

Nie bój się, nie postąpię jak ten Twój były chłopak

Sama myśl o mych ex sprawia, że mi się cofa

Gramy fair, widzę w twoich oczach to zrozumienie

Twój intelekt od zawsze robił na mnie wrażenie

Cały czas ramię w ramię, obiecuję, nie kłamię

Też podobnie jak Ty stawiam na zaufanie

Zapominam, jak było, tylko weź mnie nie porzuć

Serce ma swoje racje, których nie widzi rozum

Teraz mam motywację i uśmiecham się częściej

Będę dążył do tego, by pomnożyć to szczęście

Ukleimy coś wspólnie, na przekór tym zawistnym

Brak już miejsca, by dopisać ich do czarnej listy

Ty rozświetlasz ten mrok, kiedy zapada ciemność

Już od dawna uważam, że powinnaś być ze mną


[Refren]

Masz tu prosto ode mnie nuty pokryte prawdą

W cztery oczy te słowa dawno przeszły przez gardło

Karuzela mych pragnień zatrzymała się w miejscu

Dzięki Tobie to podłe życie nabiera sensu

Masz tu prosto ode mnie nuty pokryte prawdą

W cztery oczy te słowa dawno przeszły przez gardło

Karuzela mych pragnień zatrzymała się w miejscu

Dziś mam Ciebie, nic więcej nie potrzeba już sercu


[Zwrotka 3]

Zaślepiony od dawna L, twoim urokiem

Ona jedna nie musi kryć się za photoshopem

Dumnym krokiem przez życie, ale tylko przy Tobie

Ty nie pytasz mnie o to, czy się w końcu dorobię

Zostawiamy gdzieś z tyłu tą całą grę pozorów

Tych daremnych artystów i tandetnych aktorów

Mamy siebie, we dwoje nie straszny żaden problem

Mamy siebie, a kurwa, cała reszta to drobne

Ja pamiętam ten dzień, SMS-y i słowa

Wtedy w końcu przestałaś być anonimowa

Wspominałem o pudle, o kłopotach rodzinnych

Jestem gotów zaniechać wspinaczkę na margines

Ty na przekór frajerstwu i pomimo swych obaw

Szczęściem dla mnie postanowiłaś zaryzykować

Dziś mam Ciebie przy sobie, taką piękną, subtelną

Już od dawna uważam, że powinnaś być ze mną


[Refren]

Masz tu prosto ode mnie nuty pokryte prawdą

W cztery oczy te słowa dawno przeszły przez gardło

Karuzela mych pragnień zatrzymała się w miejscu

Dzięki Tobie to podłe życie nabiera sensu

Masz tu prosto ode mnie nuty pokryte prawdą

W cztery oczy te słowa dawno przeszły przez gardło

Karuzela mych pragnień zatrzymała się w miejscu

Dziś mam Ciebie, nic więcej nie potrzeba już sercu