Dramat

By Chada

On Proceder

Released on June 27, 2009

Thumbnail

[Zwrotka 1: Chada]

Są tacy, którym z zasady ręki nie podaję

C.H.A.D.A. i PiH szanujemy się nawzajem

Oni to oni, a my to my

Dwulicowych skurwysynów jebać tak samo jak psy

Ja znam zasady gry i nie dbam o opinię

Ty zgiń, jeśli przerwałeś zaufania linię

Marny raperze weź się stąd zawijaj

Ja mówię szczerze teraz twój czas mija

Każdy farmazon łykasz tak jak spermę

Jebać tych co za plecami sieją ferment

Nie, nie, nie, nie zostaniemy przyjaciółmi

P-P-P-P.I.H. to mój wspólnik

My wciąż na scenie, a obsrańców to boli

Tylko zwycięstwo może dziś nas zadowolić

To jest ten styl pełen bólu, pełen złości

Środkowy palec ziomuś zawsze w gotowości


[Refren: Chada]

Mówisz, że w domu masz wielki dramat

A tego gówna słucha nawet moja mama, ej

Mówisz, że w domu masz wielki dramat

A tego gówna słucha nawet moja mama, ej

Mówisz, że w domu masz wielki dramat

A tego gówna słucha nawet moja mama, ej

Mówisz, że w domu masz wielki dramat

A tego gówna słucha nawet moja mama, ej


[Zwrotka 2: Pih]

Przynoszę dramat, jestem jak ból, który nie mija

We wrogów wbijam, pies im mordę lizał

Mówią, miłość jest ślepa, a ich życie to suka

Niejeden z nich kocha tą kurwę, przejdę po nich butach

Nie puszczaj pary, chociaż przed oczami dramat

Jesteś silny? na tyle na ile pozwalam

Nieśmiertelny rap, nigdy nie zginę

Jestem z pokolenia, które piło jodynę

Najgorszy sen się spełnia, wiedziałeś, że wrócę

Jadę po tobie na tracku jak po burej suce

Prawdo odporni? tu nic nie jest na niby

Ty jesteś jak cyrkonia, wyglądasz jak prawdziwy

Walczysz o hast powietrza, to mój słów potok

Białystok, w twoją twarz jak chloroform

Ty swój dzień gonisz, bolesne choć szczere

Życie nie komiks tu nie będziesz bohaterem

Na przeciw ciebie wychodzi ode mnie znowu

Dramat czysta prawda, w siedmiu gramach ołowiu

Wybiła godzina, wskazówki mówią popatrz

To już nie zegarek, to bomba zegarowa


[Refren: Chada]

Mówisz, że w domu masz wielki dramat

A tego gówna słucha nawet moja mama, ej

Mówisz, że w domu masz wielki dramat

A tego gówna słucha nawet moja mama, ej

Mówisz, że w domu masz wielki dramat

A tego gówna słucha nawet moja mama, ej

Mówisz, że w domu masz wielki dramat

A tego gówna słucha nawet moja mama, ej


[Zwrotka 3: Chada]

Z frajerami kosa, z przyjaciółmi sztama

C.H.A.D.A. i PiH dziś wam serwujemy dramat

To jest ten styl, w który wkładamy serce

Twoja matka o ten syf pewnie ma do nas pretensje

Poszło w osiedle, ten rap na wagę złota

Podkręć to głośniej jeśli jesteś swój chłopak

Wjeżdżam na scenę, może ziomuś wpadniesz

Daję ten rap, nikt nas z tego nie okradnie


[Zwrotka 4: Pih]

To rap moje realia, skrzepów betonu dotknij

Te utwory żyją bez radiowej promocji

Amatorka przed snem może ssać nam pałę

Codziennie o tej samej porze mają happy hour

Mówisz, że w domu masz wielki dramat

Przed lustrem zakładasz swojej starej ubrania

Muzyka miasta, przy niej gaśnie każda kurwa

Zepnij włosy, zabierz buty na koturnach