[Intro]
Nagrywam to gówno kiedy ciemno jest za oknem
Nagrywam to gówno kiedy każdy jest już w szkole
Kiedy byłem mały chciałem być aktorem
Kiedy byłem maly myślałem że zło jest dobrem
Kiedy byłem mały to latałem po szpitalach
Latałem po szpitalach bo chciałem być normalnym chłopcem
Dzisiaj chce tylko jej serce i nie chce niczego więcej
Dlatego kurwa każdy ma szanse się podnieść
[Verse]
Bliźny na ręce przypomniały że pękłem
Bliźny na nodze przypomniały że umarłem
Bliźny na sercu i serce złamane
Ufałem szmacie i wiecie co dalej
Dlatego chce Ci okazać wsparcie
Dawno nie miałem tyle emocji w sobie
Mówie poważnie wysłucham jak zadzwonisz
Nieważna jaka pora i jaki jest dzień tygodnia
Po prostu dziękuje Tobie za wszystko
I chce być z Tobą kurwa bardzo blisko
Nie obchodzi mnie co gadasz o mnie
I tak zaraz spotkamy się tam na dnie
Nic dla mnie nie znaczysz
Jak dla Szamza chińskie znaczki
Hey, hey, hey
Rok temu budził mnie budzik
Dzisiaj chce tłum ludzi
A ja nie dam się w tym zgubic
Najgorsze jest to że poprzednie wersy to prawda
Najgorsze jest to że przed chwilą zacząlem płakać
A mogłem spróbować to nagrać (hmm)
Ey, ey
Nie chce być jak każdy
Nie jestem jak każdy
Prosze weź w to uwierz
Bo w tym jest sto procent prawdy
Ey, moje wersy to sto procent prawdy
Młody M nie jestem jak każdy