[Zwrotka 1]
Szybki projekt w nocy, puchy do plecaka
Całe miasto w nejmie, w gazetach miano na vandala
Nie jeden nie leci, bo proceder, kurwa, męczy
Pomaluję garaż, taki jestem niebezpieczny, bo
Dawaj dupę, zrobię bombing i autograf
Pomaluję świat na żółto i niebiesko, ziomal
W nocy incognito, chodzimy jak Zombie
Chromy i kolorki, moje pierdolone hobby, co?
Ściana pachnie farbą, wity czystym skunem
Od małego z szacunkiem do JWP
Co jest świeżak? Chyba dętka
Miałeś niby wjechać, a nie kurwa się wyjebać
[Refren]
Na fat-capie w notatniku piszę swe marzenia
Robię throw-up i zwiedzamy dziwne miejsca
Moi ludzie high tower
Styluwa Sky Tower, jeśli jestem słaby no to czas na update
Na fat-capie w notatniku piszę swe marzenia
Robię throw-up i zwiedzamy dziwne miejsca
Moi ludzie high tower
Styluwa Sky Tower, jeśli jestem słaby no to czas na update
[Zwrotka 2]
Skinny-capem w Blackbooku jest życiorys
Moje stilo Throwup, mówią na mnie młody, bo
Mam piętnastkę, ale nie chodzi o marker
Stylem zaczynałem i stylem was kurwa zjadę
Będę wyżej, ale nie licz tego w metrach
Tam gdzie gwiazdy i zapomnę o problemach
Od problemów, kiedy mama wiedziała jak mi pomóc
Od problemów, kto biegnie po piłkę ziomuś
Tamowałem opponentów, niczym dupa cipę przy okresie
Będą dobre i złe strony, bo to płyta o mnie
Parostatkiem gdzieś tam w głębi, idę po swe cele
Robię throw-up i mam w piździe jakieś sześć zer
[Refren]
Na fat-capie w notatniku piszę swe marzenia
Robię throw-up i zwiedzamy dziwne miejsca
Moi ludzie high tower
Styluwa Sky Tower, jeśli jestem słaby no to czas na update
Na fat-capie w notatniku piszę swe marzenia
Robię throw-up i zwiedzamy dziwne miejsca
Moi ludzie high tower
Styluwa Sky Tower, jeśli jestem słaby no to czas na update