Released on September 20, 2013

Thumbnail

[Zwrotka 1]

I już mnie nie obchodzi to co było wcześniej

Nowe wersy kreślę nigdy się nie uwstecznię

Idę z duchem czasu łapczywie wciągam powietrze

Do płuc by móc potem je wydychać wierszem

Moja nawijka dla nich to pomyłka nie kumają cyngla co leci na winklach

A moja muzyka będzie na językach wiedzą, że popycham tą scenę wciąż

Do przodu nie kumają rozwoju

Jestem tu po to ziomuś by narobić trochę gnoju

I znów niech spinają dupy pseudo trueschoole

Trzymam w dłoni amulet znowu scenę odmulę

Dla wielu is too late, ale nie dla moich ludzi

Oni zawsze stoją za mną czas już się obudzić

Musicie w końcu przyznać i uznać to, że jestem

Przegraliście z kretesem, bo ja nadal tu jestem

Po mimo waszych starań smakuję życie w wersach

I kocham ten smak, bo ten smak to smak zwycięstwa

Nigdy nie dbałem o to co powiedzą inni

Jak sądzili, że się zmienię byli po prostu naiwni

Chcieli mnie uniewinnić pokonałem te schody

"Podejrzany o Rap" winny, za mocne dowody

Wrzucony na głębokie wody nie miałem łatwo

Gardziłem ratunkową tratwą i tak nie poszedłem na dno

Pierdole robić coś co teraz jest modne

Ubrany w niewygodną prawdę i tak mi jest wygodnie


[Tekst - Rap Genius Polska]