Released on September 20, 2013

Thumbnail

[Zwrotka 1: Buczer]

SWAG skurwysynu! Co jest definicją SWAG'u?

Bo SWAG to nie Snapy, rurki i kilku kolegów

Odpijają bez żalu, odpulam to towarzystwo

Jestem przyszłością rapu no więc zainwestuj w przyszłość

Tadeusz zawsze na propsie, nie ma lekko

Nie muszę chyba tłumaczyć, że wóda a nie Ojciec Dyrektor

Nie czas na detoks, każdy dzień to beef z życiem

Ja już dekadę temu podjąłem rękawice

I walczę, zadaje ciosy zawsze trafiam w cel

Nie cel pal, tylko najpierw pal a potem cel

Skumaj bajerę, to second chance dla nich

Bo ich przy moich to jak second hand przy Armani

Wjeżdżam po papier, robię tutaj gnój, łapiesz ?

Jestem kozakiem w rapie jak Ruciński na stand up'ie, łapiesz ?

Dolce, euro, pieniądze niech lecą

Może być nawet pierdolone Kolumbijskie Pesos


[Zwrotka 2: Zeus]

Prawda jest tylko jedna - One - jak wujek KRS

Nasza firma to nie fundacja, wiesz sam. Gdzie tu widzisz numer KRS?

Jak wkładasz w to swoje całe serce i wiesz, że jesteś kotem, brat pengę bierz

Chyba, że w domu masz tego kota który spełnia życzenia - Rademenes

Ja nie, kto lubi krzyczeć s.o.s, kto ?

Każdy lubi gdy sos oznacza s.o.s, co ?

I tylko głupi woli gdy mu zdobi desktop

Morze, skoro może mieć takie morze za oknem - Costa Del Sol

Mówię sobie codzień: Go go go - Gadżet

Nie pomyślałbym, że to moje flow może być moją drogą do marzeń

Wziąłem tę pasje za pysk i bez ogórdek dałem kopa na rozpęd

I za tę pracę chce zysk, może nie ogródek ani dom na Majorce

Ale co dzień robię wiele i w końcu osiągnę swoje cele

Choć nie jestem więźniem ich, o nie nie, moje cele to nie moje cele

Bang ! Nie zabije siebie dla hajsu, ale wiedz, że siedzę w tym bajzlu

Nie tylko po to, żebyś zbił mi pięć i powiedział, że idzie mi nieźle na majku


[Zwrotka 3: VNM]

Przekaz? Dość. Czemu tak im to okiełznać ciężko?

W rapsach chcieliby instrukcje do życia i przez to często mylą przekaz z treścią

W ogóle, Polska scena: ciężko byłoby mnie zjednać z resztą

Zawsze w tym byłem za dobry żeby się tu znaleźć, jak kurwa Vestax w Tesco

Dlatego biorę hajs za zwrotki, niech sobie na mnie leszcze kurwią

Jedyny przekaz jaki znam ten kiedy za flow przekazują sos - Wester Union

Zczaj te flowsy to bezbek; nic śmiesznego - dziewięć pięć

Bo za stand up jebie tę pengę, wolą, gdy na majku przędę gehennę

Więcej sosu jeszcze, więcej więcej sosu jeszcze

Ugotowałeś cały garnek? Weź dogotuj jeszcze!

Bo życie szalone ma tempo zupełnie jak ja kiedy wchodzę na bit

I gdy nie mogę odpocząć, to chociaż tu kurwa ta jebana mać zaraz zrobię ten kwit

Na później! Nie jestem gentlemanem i na chillu mogę gadać o tym

Ile na konto mi wpada floty, mój street singiel opowiada o tym

Kiedyś na lotnisku w UK - dziś na majku leję siódme poty

Też tak możesz, wolny rynek jak w Elblągu tam o drugiej w nocy, Fał !

[Refren: Buczer] x2

Dość pierdolenia, że nie liczy się kwit

Zmienisz gadkę jak komornik zadzwoni do dzrzwi

Czas przejąć rap grę, tak na poważnie

Wjeżdżam taranem by zawinąć pierwszą bańkę


[Zwrotka 4: Cegła]

Brak siana rodzi złe zachowania

Pobicia, rozboje, morderstwa, porwania

Ja nie chcę być zły, chcę być dobrym człowiekiem

Więc oddaj mi wszystko co masz, zanim mi odjebie

Należy mi się coś od życia. Prawda czy nie prawda?

Stare porzekadła mówią: Życie to jest walka

Więc walczę jak skurwysyn, głową nie pięściami

Chcę więcej i więcej siana, głową nie nogami

Mamy ciężkie czasy, tak tak, i co z tego ?

To znaczy że ciężej trzeba zakurwiać kolego

Chcesz być tu nierobem ? To krzyżyk Ci na drogę

Kopa w dupę masz na szczęście, śmigaj po zapomogę

Słuchaj gościu właśnie jadę czwartą płytę

Może znowu nie zarobię, ale znowu będzie w pyte

Po tylu latach mógłbym jechać pod publikę

Ale nadal trzymam się tych samych trzech prostych liter


[Zwrotka 5: Verte]

Ej, ta gra nie będzie fair, gra o fejm

Może od razu w łeb se strzel jak Kurt Cobain

Uderz w stół twardo, odbija kilka słów prawdy

Chcą być częścią rap gry ? Spięci jak chuj od Viagry

Debet na karcie i tak tańczę tak, że

Walczę w rap grze sram w Twój falset i punche

Skaczę tętno z pętlą malkontentą prędko

Splendor niesie dziewiąty stopień - Inferno

W chuja wali że to nie dla hajsu

Zabawię się jak Klebold i Harris w Columbinie High School

Ej, nie najlepszy fejm, za to tony stylu

Coś jak ( ? ) Yippee-ki-yay, skurwysynu !

Inaczej bym to już t ujął dziś

Idź po swój hajs albo giń próbując za nim iść

To jest pewną kwestią, wciąż pod kreską

Wiesz no często nie szło, przebieg jak Charlton Heston

( ? ) tłusty, mamy tu styl

Zwłoki daje psom jak Krzywousty


[Zwrotka 6: Bezczel]

Rychu Peja mi powiedział: Przestań pić Michał, miał rację

Na trzeźwo idź w życie, a wtedy na pewno się zgadzać hajs zacznie

Co raz więcej kłód pod nogami, jestem blisko

Co raz więcej osób za plecami, mówi coś gdzieś tam, że jestem dziwką

Dla nich to w chuj prawilne patrzeć się innym na ręce

Dla mnie to raczej dziwne, ale Ty się typie nie czuj winny więcej

Moje rachunki tu same się nie zapłacą, ziomek

Daje Ci ten rap najlepszej marki tu, za to mi płacą, co nie ?

Boli ich to i pewnie boli ich OLiS

Bo są nieświadomi, ja mówie sobie pierolić to

I mnie nie boli to, że ich boli to aż tak

Mogą pierdolić, pierdolić do woli - hashtag

Jesteś łeb bez sentymentów, wbij się na net weź se komentuj

Możesz se pisać na mój temat co chcesz, ale nie powiesz że nie mam talentu

Mam zmysł do handlu i zgoniłem tego w życiu trochę

Towar czysty, krystaliczny i nie mówię tu handlu prochem


[Tekst - Rap Genius Polska]