Born 2 Win

By Buczer

On Dwa oblicza

Released on March 3, 2012

Thumbnail

[Zwrotka 1: Buczer]

To jest gorący towar, suko połykaj moje słowa

Wchodzę na bity napity, nie przestaję atakować

Podkręcam wokal gramem, wjeżdżam - pozamiatane

Kopie jak opium, zamieniam w popiół, wciąż bujam membranę

Nikt nie jedzie jak ja i o to chodzi

To unikat, flow wypas, nie jak milion innych kopi

Ty się pocisz pisząc szesnastkę, weź przestań kolo

Wjeżdżam na pełnej kurwie, wypierdalam czwarte solo

Wiem, że się boją, ta, mają podstawy

Robię to gówno po to by bujnąć tą branżą stary

Ten głos to spluwa, spluwam wersami prosto w bit

Jak karabinem synek ci-cisnę seriami prosto w pysk

Mają rozkminę i spinę głowiąc się ciągle czemu

Ten chory skurwiel dalej dumnie ciśnie jak z CKM'u

To słów lawina co ścina wszystko na swojej drodze

Nie ma opcji na to bym przestał, ja nigdzie nie odchodzę, to


[Refren: Troyc'ce Sayles]


[?]


[Zwrotka 2: Troyc'ce Sayles]


[?]


[Refren]


[Zwrotka 3: Buczer]

Urodzony by zwyciężyć ziom, nie ma innej opcji

Ci zmanierowani chłopcy, cioty a nie hip-hopowcy

Wrzucają swoje żale, płaczą do mic'a stale

Mnie na to nie nabiorą, jadę hardcore'owo dalej

Mam swój styl, swoją jazdę, swoją definicję rapu

Pracuję chłopaku by na każdym track'u lecieć jak nabój

Przyszedłem na świat po to, by dawać wam tam

Wkraczam z nim na inny level po to, by pokazać jak grać

To coś więcej niż muzyka, ta, więc idę tędy

Co to za trendy by być raperem tylko w pieprzone weekwndy?

Albo jesteś nim, albo nie, weź się zastanów

To kwestia charakteru, a nie tego, czy masz fanów

Jak jesteś prawdziwy to trafisz do kogoś chłopak

I wtedy na blokach poleci Twój wokal, to kwestia słowa

Rób swoje, bądź sobą jak chcesz się z bagna wyrwać

Ja jestem tym wybranym, urodziłem się po to, by wygrać


[Refren]


[Tekst i adnotacje na Rap Genius Polska]