Released on November 17, 2002

Thumbnail

[Intro]

Raz w życiu porozklejałem się swojego czasu strasznie


[Zwrotka 1]

Raz w życiu porozklejałem się swojego czasu strasznie

Teraz zbieram siły, myślę nad wszystkim rozważnie

Współpraca z ludźmi, którzy wiedzą co jest grane

Współpraca z nimi, oni także mięli przejebane, ale

Radę sobie dali, poddać się nie chcieli, więc się nie poddali

Dołączam do grona szerokiego ludzi pewnych siebie

Poznaję ich jak przyjaciół, kiedy jestem w biedzie

Olewam frajerów...

(Czekaj, czekaj ja się tu muszę wepchnąć na chwilę)

...którzy się wpychają

Olewam takie drewna, które uczuć nie doceniają

Nie znają, ze słabostek drugich osób korzystają

Fałszywymi uśmiechami bardzo pięknie ciebie witają

Dzięki za wnioski, za pomoc doskonałą

Mógłby być full wypas, ale wszystko się zjebało

Ale wszystko się porozpieprzało

Pomimo faktu, że naprawdę tego się nie chciało


[Refren x4]

Raz Bak ciach dla Rah


[Zwrotka 2]

Na temat kolesia, który nieźle namieszał

Takich jak ty na nieszczęście jest za wiele

Se myślę - równy kolo - okazałeś się skurwielem

Tyle dobrze, że z dnia na dzień zapominam co się stało

Tym co [?] olewając przykrą szarość

To nie problem naprawdę, to nie dla mnie żadna strata

Było jest i będzie jeszcze szczęście tego lata

Z pomocną dłonią podbił do mnie Rah, psychotata

Pewnego dnia telefonicznie prośba nagła na mnie spadła

Mówi - kawałek jest, ty zrób tekst żeby sprawa dobrze siadła

(Gramy reklamy

Z powodu nie opłacenia czasu antenowego nazwa pubu

Nie zostanie użyta w tym numerze

Po reklamie)

Z powodu gościa, który miesza w pewnym klubie

Sprawa leży jak ulał, półtorej roku mamy w dupie

Tego nie lubię

Zrobił się bałagan niczym w kuchni po ogórkowej zupie

Co było minęło, trudno, niech ci się powodzi stary

Pozostaje tylko mały szkopuł - czym pomyjesz teraz gary

Wszystkie te dni zapisałem jako pouczenie ścisłe

Po tak ciężkich lekcjach nie zaskoczy chyba nic mnie

Teraz jasne jest i proste wszystko jak supeł z pętelką

Baku straciło nadzieje oraz ochotę wszelką na razie

I wiadomo, że chwilowo, bo jak już mówiłem jeszcze będzie kolorowo


[Refren x4]

Raz Bak ciach dla Rah


[Zwrotka 3]

Na temat kobiety, która nie wie niestety

Boże jaki kochany, jaki dziecinny

Jaki naiwny, jaki niewinny się stałem

Kiedy Basię pokochałem

Ale za późno, bo się z nią rozstałem

Lecz tak naprawdę śmieszny problem powstał

Gdy chciałem wrócić to ją ktoś porwał

Chwilę słabości koleś wykorzystał

Nieźle namieszał i się do niej przyssał


[Outro]

-Bak?

-Co?

-Spoko, jest na to sposób

-Jaki?

-Play

-Aha

[Outro/Beatbox (Backmasking)]

Stary wdech, wydech, uwierz mi to chwilowo

Wdech, wydech, jeszcze będzie kolorowo


[Tekst i adnotacje na Rap Genius Polska]