GITBIT

By Bryza

Released on October 14, 2022

Thumbnail

[Zwrotka 1]

GITBIT - palę se skuna jak Lil Peep

Biorę tego bucha - deep deep

Powieki mam ciężkie - sleep

GITBIT - schodzę se z bractwem do piwnic

Bryza od Pomorza do Gliwic

Kurwy niech płacą ten kwit

Sick kid - jadę to zamykam licznik

Teraz na tłusto jak nigdy

Grube baty jak Wiz

Big Milk - ona mokra so shake it

Ona się nigdy nie zmieni

Skup się na mnie i milcz

GITBIT - liczę siano, ej money money

Nawet nie wiesz co mam na bani

Szczerzysz zęby jak wilk

GITBIT - perłę piję ale litrami

Składam wersy jak origami

A ty wciskasz ten kit


[Zwrotka 2]

Można można, zajarać tu lonta można

Opalam go jak kurczaka z rożna

Można można, wypłata z konta poszła

Jestem napompowany jak piłka nożna

Każda morda wokół skośna

Faza się robi nieznośna

Muszę wziąć bucha by sobie poszła

Ładuje się batem jak stary komputer

Suka mruczy coś tak jak skuter

Albo warczy, mnie i tej suce już chyba wystarczy

Wzrok mam zmęczony i starczy

Moja wola już nie ma tarczy

Jak ziom Arczi wale se wiadro

Teraz moja kolej na bucha więc pardon

Pardon, suko jestеś za mą gardą

Ciśnienie spuszczam jak manto

Ma szminkę w kolorze mango

Masz włosy złotе jak Lindor

Jaja pod brodą jak indor

W gorsecie z mangi pindą

Jak krztusisz się batem to idź stąd