Released on April 1, 2015

Thumbnail

[Zwrotka 1]

Okej, wchodzę w to, klikam enter (enter)

Nie policzy tych pięter (pięter)

Z każdym błędem zapłacę pengę

Ale stawiam na świeżość; Arsène Wenger

Rap to moja winda, wciąż mówią mi o gimbach

To jak zasłona dymna, bo prawda jest tu radioaktywna, ziom

To wizja, ziom, przyznaj jestem jak iskra, ziom

Wszyscy chcą być teraz jak on, Bogusław Linda flow

Przejebane, choć nie jestem tu weteranem

To w eter dane dać temperament

Lub w rękę klamę, jak Werter, amen

Fanem, byłem może przez moment, lecz teraz na pewno już nie będę (nie będę)

Diament teraz wisi na ścianie, ja pytam co będzie tu następne

Rymy, werble, pętle, bas, czasy się zmieniają

Rap to pierdolony slalom, wchodzę śmiało, krzyczę: "Halo"


[Refren x2]

Nie jeden z rana dziś, spala tutaj cannabis

Najlepszy staff daję na głośnikach w zamian im (w zamian im)

W planach dziś zamach na pisanie bzdur

Rap to moja winda synu, znów niesie mnie do chmur


[Zwrotka 2]

Rap to teraz już instytucja, nosiłem plecak; instynkt ucznia

Skończyłem studio (skończyłem studia)

Teraz jeszcze mocniej będę Cię wkurwiał

Wytwórnia stawia na mnie, do walki ze mną tu dawaj armię

Do pralki łeb, to twardy chleb, satysfakcji z tego sporo mam przynajmniej

Wyjebane na tych co mówili, że nie pyli się mnie słuchać, że nie pyli się mnie słuchać

Bo chyba jako jedyny tutaj wiem - to nie tylko fucha, wiem - to nie tylko fucha

Nie wiem co to skrucha, już nie wiem co to płuca

Bo zwrotki na raz, teraz kładę na bank nieraz

Zgrywasz tu rapera, zero jak bakteria

To epidemia hejtów, hejtów, zmieniłem akcent, słyszysz?

Weź tu nie wbijaj tekstów typu, że rap teraz ledwo dyszy

Wiem jak jest, wiem jak, mój wers tak chyba gdzieś padł

Stawiam stówkę na to, leć po druga połówkę; Platon


[Refren]


[Tekst i adnotacje na Rap Genius Polska]