Released on November 20, 2020

Thumbnail

[Zwrotka 1: B.R.O]

Kasia pracuje na kasie, dziewczyna od dziecka tu nie miała łatwo

Leci na podwójnym etacie, no bo dodatkowo jest samotną matką

Wieczorami kończy pracę i w mieszkaniu z synem zasiada do lekcji

Więc schowaj już Gucci i Pradę, bo Kasia tu robi dziś prawdziwy flexin' (oh)

Żadne podteksty, ludzie tak (ludzie tak) leczą kompleksy

Liczy się jaką przebyłeś drogę, a nie jakie miałeś na sobie podeszwy, wierz mi (wierz mi)

Jeśli przez metki w tłumie tu czujesz się przeważnie lepszy

Możesz na koncie mieć setki tysięcy, a dla mnie dalеj jesteś mentalniе biedny (biedny)

Drogi raperze, na prawdę poczułeś się taki wielki? (wielki)

Grube szychy robią kafle, my przy nich może jedynie kafelki

W chuju mam twoją gablotę w leasingu i jakie ta twoja gablota ma felgi

Codziennie widzę ludzi jak na ringu co walczą w tych szalonych czasach pandemii, po to by żyć

A życie nam leci, wielu tych ludzi ja przestaję lubić

Nie mają chęci segregować śmieci, za to mają chęci segregować ludzi

Mają też chęci, żeby robić dzieci, lecz nie mają czasu, by te dzieci uczyć

Jak nie wyniszczyć planety na której tu kiedyś przecież będą żyły ich wnuki

Weź nie bądź głupi, rap nie wygląda tak słodko

Na klipach mają te suki, w domach jedynie samotność, bo miłości nie da się kupić

Ta za siano to jej odwrotność, to co ci mówi twój pupil, możesz wyrzucić za okno (okno)


[Refren: B.R.O]

Drogie logo, drogi styl, czy to ty? (o nie, nie)

To nie prowo, to nie mit, to nie film (o nie, nie)

Twoje słowo, twoje łzy, twoje sny, twoja szczerość

Najważniejsze co masz w środku jak Oreo (mhm)

Drogie logo, drogi styl, czy to ty? (o nie, nie)

To nie prowo, to nie mit, to nie film (o nie, nie)

Twoje słowo, twoje łzy, twoje sny, twoja szczerość

Najważniejsze co masz w środku jak Oreo (mhm)


[Zwrotka 2: Szymi Szyms]

Dziewczyno jak brak ci pomysłu jak życie masz zmienić

To machnij Oreo jak Marta Linkiewicz (yeah)

Chłopaku przestań oceniać po metkach, czytaj ze źrenic

Popatrz na ruchy, nie buty, ten świat jest zepsuty

Ale to nie my, więc kurwa jedziemy

Te twoje logo, te twoje fury to serio nic dla mnie nie znaczą

Te twoje słowo i te twoje ciuchy to także nic dla mnie nie znaczą

Robię co kocham i staram się ciągle nie ulec pokusom

Ty liczysz to siano i się flexujesz jak Przemek Ferguson

W chuju mam papkę co wciska ci idol

W chuju osłów, którzy za tym idą

Oczu mi nadal nie przysłonił papier

Wartości nie wymieniłem na bilon

Mam swój własny film

Własne kino, Tarantino

A ty nadal żyjesz życiem, którym inni żyją

Serio fajny macie ten Instagram

Szkoda kurwa, że to nie jest prawda

Podnieś dupę ze zlewu, ty łajzo

Marna z ciebie jest gwiazda

Żyjemy w czasach, kiedy opinia na necie jest najwięcej warta

A to co istotne, to na drugim planie jest jak ta twoja marka

Wypierdalaj


[Refren: B.R.O]

Drogie logo, drogi styl, czy to ty? (o nie, nie)

To nie prowo, to nie mit, to nie film (o nie, nie)

Twoje słowo, twoje łzy, twoje sny, twoja szczerość

Najważniejsze co masz w środku jak Oreo (mhm)

Drogie logo, drogi styl, czy to ty? (o nie, nie)

To nie prowo, to nie mit, to nie film (o nie, nie)

Twoje słowo, twoje łzy, twoje sny, twoja szczerość

Najważniejsze co masz w środku jak Oreo (mhm)