Released on November 20, 2020

Thumbnail

[Intro]

B.R.O - Next Level 3, pora się żegnać, to była piękna przejażdżka

Ale nie płaczcie kiedy odjadę dlatego, że


[Refren]

Tu nie ma miejsca na płacz, tu nie ma miejsca na łzy

Nieważne czego chce świat, ważne to czego chcesz ty, NL3


[Zwrotka 1]

Od lat na YouTubie człowieku co chwile piszą: "Nawiń drugie

"Perpetuum Mobile", bo bardzo je lubię, więc czemu odbiłeś?"

Ja wiele z nich pisałem w biegu na siłę

Miałem obsesję w tym wieku na skille

Myślałem, że jeśli tych wersów dam tyle

To scena pokocha i w końcu da bilet

I powie, że Kuba to nowy Mac Miller

"Teraz już pewnie nie umiesz nawijać

Częściej od rapu sam wydajesz pop

Wtedy leciałeś najgrubiej na skillach

Ja pod kawałkami Ci pisałem: props", stop

Dosyć mam takich dyskusji

W każdym gatunku zawsze gadam szczerze

Wokali mam całkiem niezłe warunki

A rap dla mnie jest jak jazda na rowerze

No bo tego się nie zapomina, to jeszcze nie finał

Muzyka to moja endorfina, ty się nie napinaj

Wyrafinowana każda linia spada jak lawina

Wystarczą mi usta, także nie mów mi o karabinach

Zawsze kiedy wpada klimat, mogę tak nawijać

Ale stop kurwa, bo już nie chce mi się

Przez lata się ścigać z własnym cieniem

Bo ktoś zrób to szybciej do mnie wiecznie pisze, wow

To już nie 2k15, choć było spoko ogólnie

Miałem obsesje wtedy najwyraźniej na rymy podwójne, potrójne, poczwórne

To było durne, mało zawierało treści

Potrzebna była mi zmiana

Wsiadłem do Tesli rozliczyć grzeszki

Za chwilę wsiadamy do DeLoreana, come on


[Refren]

Tu nie ma miejsca na płacz, tu nie ma miejsca na łzy

Nieważne czego chce świat, ważne to czego chcesz ty

Tu nie ma miejsca na płacz, tu nie ma miejsca na łzy

Nieważne czego chce świat, ważne to czego chcesz ty, NL3


[Zwrotka 2]

Rap to jest prawda do bitu

Rzeczy po imieniu niech zawsze nazywa

"Kuba dlaczego masz tak mało featów?", hm

Bo nikt nie chce ze mną nagrywać, skumaj

Metka się ciągnie jak guma, stała się chorobą jak dżuma

Jak stary tatuaż na skórach, czy w gitarze zerwana struna

Lecz ta moja przesadna duma

Nie pozwalała mi mówić o tym

Wydawał mi się to głupi motyw

Choć na rapy od lat jest duży popyt

Już nie mam zamiaru tych ludzi prosić

Kuba to nie żaden dusi grosik

Bo na nowy poziom tu lubi wnosić

Bitu użyczył mi tu dziś Łosik

Więc lecę po swoje jak duży pocisk, ej

Tyle tej presji, zdarte mam gardło, zdarte podeszwy

Największy sukces w mym życiu naprawdę to, to że fani ode mnie nie odeszli

Zawsze są obok bo idziemy drogą, której przyświeca ten jeden warunek

Dałem im słowo, że zostanę sobą nie ważne to jaki wybieram gatunek

Zawsze jest ogień

Zawsze pod tym samym logiem

Muzykę puszczamy w obieg

Nijakość jest moim wrogiem

Więc idę po swoje jak taran

Bo we mnie ciągle jest wiara

Dlatego ciągle się staram

Jak jesteś ze mną to wysoka piona

Jak jesteś przeciwko to możesz wypierdalać, nara


[Refren]

Tu nie ma miejsca na płacz, tu nie ma miejsca na łzy

Nieważne czego chce świat, ważne to czego chcesz ty

Tu nie ma miejsca na płacz, tu nie ma miejsca na łzy

Nieważne czego chce świat, ważne to czego chcesz ty, NL3