Mrowisko

By B.R.O (POL)

On KARMEL

Released on November 30, 2018

Thumbnail

[Refren: B.R.O]

Moje miasto to mrowisko

Wokół mnie są mrówki, które za pieniądze zrobią wszystko

Moje miasto to mrowisko

Za dnia leci tutaj hip-hop, wieczorami wolą disco

Moje miasto to mrowisko

Moje miasto to mrowisko

Wokół mnie są mrówki, które za pieniądze zrobią wszystko

Moje miasto to mrowisko

Za dnia leci tutaj hip-hop, wieczorami wolą disco

Moje miasto to mrowisko


[Zwrotka 1: B.R.O]

Jaki hip-hop? Wszyscy tutaj wolą trapy teraz

Znowu piątek, znów sobota, może jakiś melanż?

Znów niedziela, jaki plany? Tylko kac i relaks?

W poniedziałek znów się musisz do tej pracy zbierać

Ulice pełne

Mrówki już teraz widzę wszędzie

Każdy wokół mnie żyje w pędzie

Każdy żyje w błędzie

Moje oko ciągle widzi mrówki

Gdy rozdają swoje wizytówki

Chciałem w ciszy tylko liczyć stówki

Potem wino z żoną sobie wypić w kuchni, ale nie

Ciągle ktoś coś pisze i ciągle ktoś dzwoni

Modlę się o ciszę w nocy stojąc na balkonie

Patrzę się na mrówki, no bo każda za czymś goni

Nie wiem, czy mam lepsze życie, czy skończyłem tak jak one

Kogo próbuję oszukać? Znowu faktury i tony tych maili

Na koncert robimy skrrt, piszczą pod nami opony #Pirelli

Raperzy uczą cię życia, dla mnie to ziomek są oni bezczelni

Teraz są czasy imperium, czekam na czasy rebelii


[Refren: B.R.O]

Moje miasto to mrowisko

Wokół mnie są mrówki, które za pieniądze zrobią wszystko

Moje miasto to mrowisko

Za dnia leci tutaj hip-hop, wieczorami wolą disco

Moje miasto to mrowisko

Moje miasto to mrowisko

Wokół mnie są mrówki, które za pieniądze zrobią wszystko

Moje miasto to mrowisko

Za dnia leci tutaj hip-hop, wieczorami wolą disco

Moje miasto to mrowisko


[Zwrotka 2: Zeus]

Moja filozofia brzmi tu dla niektórych ciut jak tani coaching

Dają #MeToo hashtag, kiedy dłoń przyjazna im łopatkę trąci

W tych szalonych czasach znów się z życia zwalnia wariat mi podobny

Z kim tu mądrze gadać, kiedy nie "nadanża" za tym nawet słownik?

Dobrze, że mamy wybory, można wybierać iluzję

Że to nie tańsze o grosik i że rządzący to durnie

Można się dzielić na głosy i spierać o ilość cukru w cukrze

Aż zaokrągli nas do jedności pierwsze lepsze zdjęcie z góry na pocztówce

Nawet jak nikt nie posiada tu weedu wszędzie tu kopce, kopce

Jakby z perspektywy spojrzeć kosmitów jesteśmy w kropce, kropce

Gdy najubożsi się stają elitom podobni toczka w toczkę

Choć ludzie listy mi piszą pozostaje mi tylko odpowiadać na bodźce

W matrioszce tej mam środek, wbijam się popartem

W ściany oszczerstw, metr po metrze czując to co Artem

Nie wyswobodzisz, gdy ma na niewoli ktoś cały świat oparty

Bo będzie bronił do końca jaskini Platona przed światem na oścież otwartym, tak jest


[Refren: B.R.O]

Moje miasto to mrowisko

Wokół mnie są mrówki, które za pieniądze zrobią wszystko

Moje miasto to mrowisko

Za dnia leci tutaj hip-hop, wieczorami wolą disco

Moje miasto to mrowisko

Moje miasto to mrowisko

Wokół mnie są mrówki, które za pieniądze zrobią wszystko

Moje miasto to mrowisko

Za dnia leci tutaj hip-hop, wieczorami wolą disco

Moje miasto to mrowisko