Released on April 5, 2017

Thumbnail

[Zwrotka 1]

Kiedy opadnie kurtyna, wtedy to dopiero się zaczyna

To rutyna nie ważne lato czy zima, taki mamy klimat

Gadamy o raperach czy o manekinach?

Ciuchy od sponsorów, a poglądy tak jak plastelina

Ziomek mówi, że film o mnie zapełniłby sale w kinach

Pytam go czy mówi serio, czy to tylko wazelina

Nawet o pieniądzach kładę prawdę w rymach

Rozliczyłem PIT-a jeszcze szybciej tu niż Angelina

Jaraj się jak Palestyna

TEDE powie daj Moet'a, Taco powie nalej wina

Ja Ci powiem nalej łychę, wiem jaki jest w rapie klimat

Wracam tam gdzie ma rodzina, nie zamierzam warzyć wina

Zdarzeń finał jaki będzie nieistotne

Chcą tłumaczyć mi tu jak mam kleić zwrotkę

Scena to taboret, wole zmienić opcję

Bo żeby ją zjeść już nie mogę się oprzeć

Po występie zwijam się na hotel

Zbijam parę piątek i cykam parę fotek

Dobrze wiem co robię i nie wnikam w fazę plotek

Nie siadam przy barze potem, nie idę wydarzeń splotem

Opada kurtyna i wszystko się zmienia

Inaczej wygląda ten hip-hop i scena

I każdy potencjał swój szybko wycenia

Jebać tu taki tok myślenia


[Refren]

Nie mów mi jak mam żyć

Nie mów mi co mam myśleć

Jestem z tych, którzy od początku tu mają w środku tą iskrę

Nie mów mi gdzie mam iść

Nie mów mi co to street cred

To rutyna, gdy w dół kurtyna

To wszyscy mali jak piksel (jak piksel)


[Zwrotka 2]

Czasami czuje wstyd, bo to jak żenada

Pytam czy to jeszcze rap, czy już błazenada

Jestem tu od paru lat, pewnie dzieli nas dekada

Jednak czuje, że to ja w tą muzykę teraz prawdę wkładam

Pytasz mnie jaką tutaj mam pracę nadal

W sumie odbijam piłkę jak w pracy Nadal

Chcesz mogę to wytłumaczyć madame

Bo robię tutaj szmal i te rapsy składam

Nigdy się z tym tu nie kryłem

Nie mydliłem oczu, bo wszedłem ze stylem

Możesz to poczuć za moment, za chwilę

Co projekt, bo siłę tu w głowie przebiłem

Więc zrozum co znaczę dla gry

Rapem gdzieś łapie tu Cie na haczyk

Nie czekam biernie, aż scena dla cynk

Bo nosy ich białe to cena za tynk

Ja nie tykam tego gówna i gram czysto

Choć podobno nie wypada tu artystom

Szkoda mi jest wielu co tak myślą

Nic, bo zjadam ich charyzmą

Opada kurtyna, mowie sayonara

Bo wole grać tak, że opada kopara

Z moimi ziomkami, odpalam to nara

Bo liczy się prawda, nie gram o Oscara


[Refren]

Nie mów mi jak mam żyć

Nie mów mi co mam myśleć

Jestem z tych, którzy od początku tu mają w środku tą iskrę

Nie mów mi gdzie mam iść

Nie mów mi co to street cred

To rutyna, gdy w dół kurtyna

To wszyscy mali jak piksel (jak piksel)

[Bridge] x2

Kurtyną opada, jak za nią jest

Dzieciaki tu ciągle pytają mnie

Nie wyjdzie to im raczej na dobre

Bo im się wydaję, że znają grę

[Refren] x2

Nie mów mi jak mam żyć

Nie mów mi co mam myśleć

Jestem z tych, którzy od początku tu mają w środku tą iskrę

Nie mów mi gdzie mam iść

Nie mów mi co to street cred

To rutyna, gdy w dół kurtyna

To wszyscy mali jak piksel (jak piksel)


[Tekst i adnotacje na Rap Genius Polska]