Released on May 12, 2015

Thumbnail

[Refren B.R.O.]

Widzisz, wiem co to prawda, wiem co to kłamstwa

Wiem że to pierwsze daje wyrwać się z bagna

Wiem, co to szansa bo czuję ja w żaglach

Dobrze wiem, wszystko wraca jak karma x2


[Zwrotka 1 - B.R.O.]

Chyba tak jak każdy – nie lubię kłamstw

Nie rozumiem ich sumień man, na nieboskłonie pofrunę sam

Bo prawda wraca jak bumerang

Pluję wam tym!

Znów tu, słów tu strumień prawdy, daj na bit, mam wiarę jak nikt

Nie mam czasu na głupi żarty

O! Karty na stół wypada mi z rękawa as tu

Otoczony jak enklawa miastu - ciągle kusi ich sława, zbastuj!

Wielu miało ten sos na kontach

Roztańczeni jak John Travolta w Grease

Dziś, nic nie mają, plik znikł, w mik, szczekają

O, kto ci powiedział ze dobro nie wraca

Odpowiedz tu mordo że to nie popłaca

Bo widziałem wielu na porannych kacach, karma nie wybacza!

Tak łatwo się stacza, zatraca, a praca

Zostaje na potem na lata i wraca na potem z powrotem

Nadal nie możesz nie mieć jej w sobotę

Z paru stron słyszę multum tych pustych braw

Nie oglądam Polsatu ziom lecz nie odkładam tu trudnych spraw

To brudny rap, tak brudny jak ich brudny świat

Nienawidzę tego jak krótkich fraz, głupich kłamstw

(Karma wraca)


[Refren B.R.O.]

Widzisz, wiem co to prawda, wiem co to kłamstwa

Wiem że to pierwsze daje wyrwać się z bagna

Wiem, co to szansa bo czuję ja w żaglach

Dobrze wiem, wszystko wraca jak karma x2

(Widzisz!)


[Zwrotka 2 - Bezczel]

Poznałem słodycz kłamstwa i gorzkiej prawdy gorycz

W czasach, w których status ‘kłamca’ ma prawie każdy - sorry

Nawet ja nieraz też, oszukiwałem sam siebie

Sam nie wiem w sumie dlaczego – podobno znam siebie

Wysoko tam w niebie jest Pan co nas sadzi

Nie sadzisz ze już każdy z nas nieraz błądził

Te wersy szczere, jak w myślach nocna rozmowa z Bogiem

A ludzka zawiść jest podła, mocna się chowa za rogiem

Pseudo misjonarze chcą szacunku gadają stale

Chcą o nich mówić i głosić, nauczać lecz sami do innych nie mają tu wcale go

Już olałem to dla mnie to kabaret

Bo to jadowici są, hipokryci ziom, Na szeroką skalę, oł!

Życzysz mi źle, he? Jakoś mnie to w ogóle nie mierzi

Dawane zło Lubi przyjebać come back jak Jay-Z

Bądź w porządku dla swoich ziomków tu od początku tu aż po kres

Od początku ucz swych potomków tego – koniec końców ziom tak to jest


[Refren B.R.O.]

Widzisz, wiem co to prawda, wiem co to kłamstwa

Wiem że to pierwsze daje wyrwać się z bagna

Wiem, co to szansa bo czuję ja w żaglach

Dobrze wiem, wszystko wraca jak karma x2

(Widzisz!)


[Zwrotka 3 - B.R.O.]

Znów dam na trakach tą frazę bo karma wraca

A własna mapa do marzeń to zapał, prawda – praca

I raz na lata ta szansa wkracza

To pasję w łapach, trzymaj ją, trzymasz ją ziom

Nie wyrwie jej żadna szmata

Wybrałem drogę, man

Idę pewnym krokiem więc

Widać gołym okiem chęć – bija wam wysokie pięć!

W głowie gotowy na trwoga by walkę stoczyć z wrogiem

Ważne mieć ludzi za którymi możesz skoczyć w ogień