Released on April 21, 2017

Thumbnail

[Refren]

Wypijmy za błędy do dna-na-na-na

Za życia zakręty do dna-na-na-na

Kolejny, następny do ra-na-na-na

Za momenty w pamięci do dna


[Zwrotka 1]

Było wokół mnie wielu ziomów

Dziś nie odbieram od nich telefonu

Zostało paru, a reszty nie żałuj

No bo w głębi duszy to nie szczere ziomuś

Nie mam czasu na bzdury już

Wokół tylko faktury, cóż

Lecz kiedy wbija mój squad

Pijemy do dna i dla mnie to duży plus

Zazwyczaj bujam tu w weekend publikę

A potem do studia znów idę i piszę

Tak mija mój tydzień, tak mija mi życie

Mam czas na rodzinę i czas na muzykę

Lecz kiedy duszę się stresem

Godziny długie jak PESEL

To czasem muszę mieć reset

Tu moi ludzie są lekiem, więc...

Wznoszę toast za wspólny czas

No i żeby było go więcej

Później zrobię to drugi raz

No i trzeci też tu poświęce

Nie będę dzisiaj tu mówił pas

Kiedy wezmę w ręce kolejkę

Chcę tylko czuć że żyję

Carpe diem krzyczeć wszędzie

SHOT! Za tych co są tutaj z nami

SHOT! Za tych, których z nami nie ma

SHOT! Za plany, za zmiany, za damy

I SHOT za tych, którym nie powiem już siema

Doszedłem do złota od dema

Nieważne dziś kto nas ocenia

Znikają z pola widzenia

I szkoda myślenia bo soda tu zmienia im łeb

A mi nie, bo zostałem taki sam

A mi nie (a mi nie) Bo poznałem smak takich zmian

A mi nie (a mi nie) nie wstydzę się własnych ran

Własnych łez, mam dziś plan, nowy rozdział zaczynam, więc...

[Refren] x2

Wypijmy za błędy do dna-na-na-na

Za życia zakręty do dna-na-na-na

Kolejny, następny do ra-na-na-na

Za momenty w pamięci do dna


[Tekst i adnotacje na Rap Genius Polska]