Bla Bla Bla

By B.R.O (POL)

On KARMEL

Released on November 30, 2018

Thumbnail

[Refren]

Kiedy tylko włączę TV słyszę bla, bla, bla

Wokół sami Ci prawdziwi, w kółko bla, bla, bla

Chyba nic już mnie nie zdziwi, ciągle bla, bla, bla

Tylko bla, bla, bla, a gdzie jest prawda w nas?

Kiedy tylko włączę TV słyszę bla, bla, bla

Wokół sami Ci prawdziwi, w kółko bla, bla, bla

Chyba nic już mnie nie zdziwi, ciągle bla, bla, bla

Tylko bla, bla, bla, a gdzie jest prawda w nas?


[Zwrotka 1]

Paru graczy starej daty chciałoby se kupić fejm

Ja zrobiłem tyle papy, że musiałem kupić sejf

Żona ciągle mi tłumaczy "Musisz o tym mówić mniej"

Ale nie żyje na raty i to gra dziś w duszy mej

Biegnę po X5, X5

Kiedyś nie śmiałbym pomyśleć, ale zysk jest

Skurwysynu byłem chłystkiem, ale dziś nie

Ty stoisz z otwartym pyskiem, a ja tu wchodzę z błyskiem

Bo życie to jest tylko dzieciak moment

Widzę was z góry, jakbym teraz leciał dronem

Młode umysły są tak bardzo nieświadome

Fałszywy głosy - ja omijam je slalomem, slalomem

Dzwonią z ofertami dziś, mówią, że to szybko minie

Telefony robią prr, jakbym miał tu infolinię

Samochodem robię skrrt, co Ci ludzie widzą w dymie

Oni wyglądają przy mnie, jak papieros przy kominie

A jak pytasz o opinię to ją ma

Na scenie, jak w Hiroshimie, planujemy sporo zmian

Wokół słyszę tyle pytań, odpowiedzi ponoć znam

Oni są tu tak prawdziwi, jak jebany hologram


[Refren]

Kiedy tylko włączę TV słyszę bla, bla, bla

Wokół sami Ci prawdziwi, w kółko bla, bla, bla

Chyba nic już mnie nie zdziwi, ciągle bla, bla, bla

Tylko bla, bla, bla, a gdzie jest prawda w nas?

Kiedy tylko włączę TV słyszę bla, bla, bla

Wokół sami Ci prawdziwi, w kółko bla, bla, bla

Chyba nic już mnie nie zdziwi, ciągle bla, bla, bla

Tylko bla, bla, bla, a gdzie jest prawda w nas?


[Zwrotka 2]

Raperzy na starych śmieciach wybierali melanż wtedy

Nie klepałem ich po plecach, bo nie będę klepał biedy

Gdy kiedyś nosiłem plecak, się sapali nie raz wtedy

Dziś się sapią do Multiego, że se nosi dzieciak dredy

Zamykam furę na tu tu, wielu chciało mnie ukuć

Ja noszę w sobie ten upór, się nie obejdzie bez trupów, nie nie

Robię tylko prrr, jakbym strzelał z Uzi

Cały ten bajzel teraz zmieniam w gruzy

Lubię kiedy biznes kwitnie, ej

W kiermanie lubię, kiedy kwit jest, ej

Biegnę po swoje, to mój fitness, ej

Ogólnie ziomek to naprawdę git jest

Mija parę chwil, żaden ze mnie sezonowiec

Bo ja czuję się, jak wilk i czekam na sezon owiec

Wbiłem parę szpil, bo na wszystko jest odpowiedź

Pytasz gdzie mam jakiś feat? Fity to noszę na sobie

Wokół słyszę tylko bla, bla

Te bzdury wypływają z gardła

Czuję, że zaliczyli falstart

Bo do drzwi są potrzebne klucze ziomek, a nie tylko klamka


[Refren]

Kiedy tylko włączę TV słyszę bla, bla, bla

Wokół sami Ci prawdziwi, w kółko bla, bla, bla

Chyba nic już mnie nie zdziwi, ciągle bla, bla, bla

Tylko bla, bla, bla, a gdzie jest prawda w nas?

Kiedy tylko włączę TV słyszę bla, bla, bla

Wokół sami Ci prawdziwi, w kółko bla, bla, bla

Chyba nic już mnie nie zdziwi, ciągle bla, bla, bla

Tylko bla, bla, bla, a gdzie jest prawda w nas?


[Outro]

Siedzę sobie w studiu, piszę tekst

Kiedy patrzę w lustro ziomeczku to widzę flex

Jak nagrywam numer to potem niech idzie w sieć

A jeśli szukasz prawdy to lepiej mnie typie śledź

No bo teraz siedzę sobie w studiu, piszę tekst

Kiedy patrzę w lustro ziomeczku to widzę flex

Jak nagrywam numer to potem niech idzie w sieć

A jeśli szukasz prawdy to lepiej mnie typie śledź, typie, typie śledź