Released on May 6, 2016

Thumbnail

[Refren: Bonson]

Zejdź mi kurwa z drogi (lepiej)

Wersy znów nam policz (lepiej)

Wściekły pluj, jak oni (lepiej)

Mainstream już mam w dłoni (lepiej)

Robię to kurwa za trzech tu, bo

U Was na trzech tu już każdy ma podobne flow

I żale wyrzuca na facebook

I znów ma na pieńku z kimś byle tu cokolwiek wziąć


[Zwrotka 1: Bonson]

Sam na tronie, kiedy tylko nagra swoje

Żebyś bez wahania mówił, kto to MVP

Tak na moment zbierać to co zasadzone

Ale chyba nie wybrałem odpowiednich drzwi

Ile razy Ci mówili, że się nie da?

Ale mimo wszystko idziesz po kolejny szczyt

Łapiesz teraz jak grać; Jasiek Mela

Tańczę z gwiazdami o fame i kwit


[Bridge: Bonson]

Nawet jeśli miałem kiepski start (start)

Jestem już w połowie drogi z gwiazd (z gwiazd)

Ilu takich jak ja chce być tam? (tam)

A Ty nic nie zrobisz nam

Kilometry już za mną są, gdy [?] już dawno, bo

Widok mety już mam o krok

A Ty nic nie zrobisz...


[Refren: Bonson]

Zejdź mi kurwa z drogi (lepiej)

Wersy znów nam policz (lepiej)

Wściekły pluj, jak oni (lepiej)

Mainstream już mam w dłoni (lepiej)

Robię to kurwa za pięciu, bo

U Was na pięciu już każdy gdzieś zgubił tą iskrę

Słyszę jak wciąż wciska mi śmieć tu historie

Gdzie sensu nie widzę, a głupi to łyknie


[Zwrotka 2: Bonson]

Gdzie bym był gdyby nie te kilka wersów?

I jaką cenę muszę za to płacić teraz?

W internecie to się mają za morderców

I myślą, że co post jeden z nas umiera

I mijamy się na bibach i Ci sami

Jak nawijasz, mają z Tobą chyba całe portfolio

I nieważne, ile dałeś, bo wciąż to mało

A ja nie liczę, że kiedyś to pojmą, halo


[Bridge: Bonson]

Nawet jeśli miałem kiepski start (start)

Jestem już w połowie drogi z gwiazd (z gwiazd)

Ilu takich jak ja chce być tam? (tam)

A Ty nic nie zrobisz nam

Kilometry już za mną są, gdy [?], bo

Widok mety już mam o krok

A Ty nic nie zrobisz...


[Refren: Bonson]

Zejdź mi kurwa z drogi (lepiej)

Wersy znów nam policz (lepiej)

Wściekły pluj, jak oni (lepiej)

Mainstream już mam w dłoni (lepiej)

Może akurat mam pretekst, bo

Tu z Was na dziesięć się każdy pierdoli za kwit

I z żalem Was słucham, jak śmiecie znów kurwa kłamiecie

I już się nie robi Wam wstyd


[Zwrotka 3: Bonson]

Słabo, co? Chyba nam się należało to

Dałem kurwa tyle prawdy, ilu chciało wziąć

Mało coś? Tu już na zawsze będzie skałą to

Tak jak Empiki nas na szmalec nie przestaną rżnąć

Hehe, komedia

Oddałem serce, żeby rynek mnie podeptał

Twoi idole dają dupy, że poezja

A Ty dalej będziesz mówił, że to przez nas, essa!


[Bridge: Bonson]

Nawet jeśli miałem kiepski start (start)

Jestem już w połowie drogi z gwiazd (z gwiazd)

Ilu takich jak ja chce być tam? (tam)

A Ty nic nie zrobisz nam

Kilometry już za mną są, gdy [?], bo

Widok mety już mam o krok

A Ty nic nie zrobisz...


[Tekst i adnotacje na Rap Genius Polska]