Ukryte koszta

By Bonson

On Znany i Lubiany

Released on May 6, 2016

Thumbnail

[Zwrotka 1: Bonson]

Pogadajmy o szmalu, temat jest na czasie

Wiadomo, oficjalnie to go nie ma w rapie

Wiadomo, oficjalnie to się robi tajne

Ale co Ty tam wiesz? Łyka młody target

Ciuchy masz za friko, buty masz za friko

Za płytę płaci firma, czyli hajs masz znikąd

A jak się musisz wypiąć, tak trochę przykro

Bo albo jesteś cipą, albo ktoś Ci przyciął

"Słuchaj Bons, masz tu przelew, see ya"

Tak właśnie dogaduje się ze mną Ewelina

Kończę rozmowy, biorę pada, się nie spinam

I chuja kładę, co wypada, chcę je wydać

Niby już nie to co kiedyś

I Bonson, jak widać się sprzedał, to przykre

Zysk jest, widzę okazję to przytnę

Aleś dojebał po piździe, biznes, przykre?

A twój idol niby kim jest?


[Refren: Bonson]

Nie mam czasu, liczę szmal

Nie mam czasu, liczę szmal

Nie mam czasu, liczę szmal

Zgadza się

Nie mam czasu, liczę szmal

Nie mam czasu, liczę szmal

Nie mam czasu, liczę szmal

Zgadza się


[Zwrotka 2: Bonson]

Pogadajmy o koncertach, uwaga spoiler

Paru debili ściemnia, że tu gra za drobne

Propsy, czy znowu jakieś brawa

Zajawkowicz kurwa jego mać się znalazł

Tak się składa, że już w chuju masz ten festyn

Nie przyszli, to nie przyszli i tak kończysz z hajsem bez nich

Pijesz organizatora zdrowie jak jebnięty

Bo masz ugadaną stawkę i wysrane jak się kręci

Dwa lata z rzędu parę koła miesiąc w miesiąc

Wycierałem sobie dupę Twoją pensją

Łatwo przyszło, poszło prędko, wiesz co?

Pękło, gdybyś wiedział mógłbyś tylko jęknąć

Nie jeden za te rapy sra gotówką

Ale przyznać się to jakby samobójstwo

Łatwo poszły, wpadną jutro, krótko

A jakbyś pytał wciąż to samo gówno


[Refren: Bonson]

Nie mam czasu, liczę szmal

Nie mam czasu, liczę szmal

Nie mam czasu, liczę szmal

Zgadza się

Nie mam czasu, liczę szmal

Nie mam czasu, liczę szmal

Nie mam czasu, liczę szmal

Zgadza się


[Bridge: Bonson]

Oficjalnie podjebałem refren Quebo, essa!


[Outro: Bonson]

(Jak to jest?) Niby tylu odważnych na scenie

(Tak to jest) Geje boją się głośno powiedzieć

Hajs, hajs, hajs, hajs, hajs, hajs, hajs, hajs

(Jak to jest?) Niby tylu odważnych na scenie

(Tak to jest) Geje boją się głośno powiedzieć

Hajs, hajs, hajs, hajs, hajs, hajs, hajs, hajs

Zgadza się


[Tekst i adnotacje na Rap Genius Polska]