Released on September 20, 2011

Thumbnail

[Verse 1: Bisz]

To flow!

To nie tylko sposób w jaki lecę na bicie

To sposób w jaki lecę przez życie, wolny elektron

Nieudolnym selekcjom wciąż się wymykam

Jestem hetero, oni chcą mnie zaliczać

Do jakiś grup rapu, na chuj mi to i ci?

To nie ja kolejną płytą wywarzam otwarte drzwi

Robię swoje jak wszechświat, się rozszerzam

Nawet jeśli pędzisz za trędami, to i tak Cie wyprzedza

To flow!

Sam nie wiem gdzie popłynę za linijkę

Kto mi wytknie brak flow jeśli wyjdę na krok

Poza to co dla Ciebie jest rytmem

Dla mnie jest ograniczeniem jak inne i też się wymknę mu

Zawsze pierdoliłem życie od linijki, Bisz bazgroł

Jesteś użytkownikiem, jestem wynalazcą

Drapią się po głowach, gdy mówię eureka

Robię (HUK) oni są rodzajem echa wciąż ucieka im...


[Hook: Bisz & Kay]

Flow... Stan skupienia wolności

To flow... Smak nieba na podniebieniach tych gości

To flow... Czują pod stopami na przekór twardości ziemi

Duch lekkości płynący poprzez łąki świeżych kwiatów

Omijając próchno ludzkich wraków, Odyseja w poszukiwaniu nowych światów to flow...

Flow


[Verse 2: Bisz]

To flow nie zaczęło się od nawijania

W szkole płynąłem pod prąd programu nauczania

Pragnąc odpowiedzi na pytania egzystencjalne

Dla mnie wyhaczałem pały na matmie

Lepiej chujem orać pole, ale trzeba to przejść

Od najmłodszych lat krzewi w Tobie schemat, że bezsens

To znamie instytucji państwowych i czaisz bazę

Walczyć z tym molochem to jest lot kamikadze, lecz flow...

Namawia Cie do buntu, ale wśród subkultur

Widzisz głupków co ciuchy noszą jak mundur

Dać się zabić za szalik to wyraźny brak celu w życiu

Mnie oceniasz, sam go nie masz na celowniku

Czujesz tylko w środku wstręt do przymusu i ram

I brak pociągu do społecznego statusu i sam

Zaczynasz tworzyć swój świat od podstaw

A kiedy się udaję, rozumiesz że musisz podążać za swoim flow...


[Hook: Bisz & Kay]