Released on December 17, 2021

Thumbnail

[Zwrotka 1: Cape'Rogne]

To jest Batman

Wjeżdża ci kurwo na traphouse

Gdzieś tam na niebie ma light sign

I wyjebane ma jajca

Bije typów po łopatkach

Kijem z gwoździem na krańcach

Prawilnie, bez maski, kagańca

Pandemia to franca

Jebać sześćdziesiątki

Nie daj się przekorbić

Państwo chce pieniążki

Gotham City z Polski

Czarne chmury w mieście

Ma na koncie sześć zer

Tako śmiesznie

Batman nie rucha jak nie chce


[Refren: Bober]

Leci Batman

Zapierdala jak John Scatman

Nie wybacza jak Mahatma

On ratuje świat

Just like that


[Zwrotka 2: Bober]

Jak siedzisz ujebany trującym bluszczem (czy chuj wie czym)

On na Batmobil wydaje kapustę (kapustę)

Brucе Wayne (Bruce Wayne, Brucе Wayne, Bruce Wayne)

A ty się jarasz Elonem Muskiem (nie jaraj się Elonem Muskiem, ej)

Żaden Clark Kent, żaden Peter Parker (żaden)

Żaden Marvel (żaden), żaden Stan Lee czy Stanle (żaden)

Żaden Robert Down(ey) (nie), żadne Iron Maiden (żadne), żadne

Jak się spotykasz z Batmankiem w najciemniejszej klatce to obsrywasz kapcie

Możesz być fighter, ale jak cie pacnie to nawet się kurwa nie kapniesz jak zaśniesz

Batman nie Bad Girl, Batman nie Bear Grylls, ani MacGyver

Batman nie Sherlock, on miał tylko czapkę

A Batman ma kaskę, i maskę, i matkę

Nawet jak nie swoją, to twoją se dziabnie

Bo Batman to hustler, jak leci nad miastem z packiem

I robi to Kacper, fajnie, fuck that, idę na komisariet


[Refren: Bober]

Leci Batman

Zapierdala jak John Scatman

Nie wybacza jak Mahatma

On ratuje świat

Just like that


[Zwrotka 3: KajzaJot]

Batman, bo w kieszeni bat mam

A w drugiej też bat mam

W trzeciej też bat mam

Ha-ha i w sumie to narka

Kominiarka jest ciemna jak wóz

Latarka to już chuj z nią

Ej, nie chcę cię nawet na futro, kurwo

Gotham City ej, Mati smaży nam bity

Kwity, bliki, Evel Studio

Batmobil, 500 koni, tysiąc koni

Podziemny garaż, pała

Batman to wiara, Batman to jara, lubię Batmana (lubię go)

Kierunek Grenlandia, Batman tam mieszka, Batman zajara (jara)

Tego tu blanta, i skończona gatka, skończona gatka, Joker to chuj (chuj)


[Zwrotka 4: Mati RFE]

Krążę nad miastem, na ręce kastet

Działam gdy zaśniesz, furem jak parostatkiem płynę

Odbiję ojca, odbiję matkę

Jak jakiś złoczyńca tu w drogę mi wejdzie to srogo mu wyjebie

Joker to kasztan, jego kumple to leszcze

Jak na niebie nietoperz, już wiedzą, że wpierdol będzie

Mój Batomobil ma złote spinery

Odrzut jest srogi, się patrzą pozery

Różne bajery, najdroższe kajeny(?)

Król finansjery, robi to cipa

Już parę razy mi uciekł z imprezy

Jak tylko widział, że melanż rozkwita

Zadaje sierpa i kwita

Styl nietoperza, dziwko

Chłopa tu mam na hita

Podejdź, wyjaśnię cię szybko