Released on November 2021

Thumbnail

[Zwrotka 1]

Ty, chodź pogadamy o życiu, wyjdziemy na peta na balkon

O tym, że nie ma tak trudno, a trochę o tym, że nie ma tak łatwo

O tym, że w jebanym świecie już dawno nic nie ma za darmo

Będziemy palić i gadać i gadać i palić i ścinać w okno sąsiadkom

Już wyczuły na bank to, co palimy tu z bandą

Wychodzimy tu w szóstkę czasem i czasem robi się ciasno

Ale nigdy tak, że nie ma miejsca

I stoimy na pogaduchach, których pewnie żaden z nas nie zapamięta

I znowu któryś tu roluje packa, a miało być tylko w weekendy

Na sucho to stoi się smutno zwłaszcza, że balkon się sam nie zapełni

Kiepy powoli wystają z butelki, czekam na info od Kacpra i [?]

Trzy bloki obok tu mieszkają Szymek i Domcio a blok siedem to jest z siódemki

Na jednym z bielskich osiedli, jest taki balkon, czwarte piętro

Wejść tutaj strasznie ciężko, od dymu zawsze gęsto

Z Krakowa jedzie Stańczyk, z Rzeszowa wraca Sieńko

Palę z Lulą szluga na pół, Howard parkuję Seicento


[Refren]

Cały weekend znów spędzimy na balkonie

Dopalimy i będziemy grać za moment

Jak to będzie nie wiem, całe piętro jebie

Chyba przez to wróży mi sąsiadka koniec

Cały weekend znów spędzimy na balkonie

Dopalimy i będziemy grać za moment

Jak to będzie nie wiem, całe piętro jebie

Chyba przez to wróży mi sąsiadka koniec


[Zwrotka 2]

Balkon jak balkon, każdy ma swój, chyba, że nie ma

Wtedy to nie ma znaczenia, bo balkon to tylko idea

W naszej karierze już były piwnice, były garaże, były altany

Ty też na pewno w ekipie masz miejsce, z którego wracałeś tak najebany

Że mogłeś się nawet obudzić na Węgrzech, wpadaj na posiadóweczkę

Bijemy pionę tu ze starym Bielskiem i z ziomalami z Wapiennej

Jak zburzą nam balkon to sobie jakoś postawimy nowy

Wszyscy tu są, odpalili świeczki, choć to nie torcik jest urodzinowy

W tle leci soundtrack okołorapowy

Trochę przypałowy, prawie jak rymy na przymiotnikowych

Ale skułem się tak, że nie mam głowy

Mamy miejsce, które utrzymuje klimat i nigdy nam się nie znudzi

I wiesz, że nie chodzi o miejsce, bo tutaj zawsze chodziło o ludzi

Dla tych, co kiedyś siedzieli na winklach, dzwoń, żeby wlecieli na drinka

Pisz po Pitera i Kica zanim im się powiększy rodzinka


[Refren]

Cały weekend znów spędzimy na balkonie

Dopalimy i będziemy grać za moment

Jak to będzie nie wiem, całe piętro jebie

Chyba przez to wróży mi sąsiadka koniec

Cały weekend znów spędzimy na balkonie

Dopalimy i będziemy grać za moment

Jak to będzie nie wiem, całe piętro jebie

Chyba przez to wróży mi sąsiadka koniec