Released on April 10, 2014

Thumbnail

[Zwrtoka 1:Bitfon]

Wybrałem drogę po schodach, schody są strome

Tu skąd idę kompas pokazuje południową stronę

Serce pcha RH- w moje komórki nerwowe

Bym z charyzmą mógł reprezentować orła i koronę

Czysta zajawka żaden wiek bunt

Już dawno dawno temu pchnęła mnie w jedną z tych kultur

Zostałem dłużej, zasiedziałem się na murku

Nie dbając o promocję ani pijar wizerunku

Był prolog jest epilog, coś ci się pomyliło

Bo prolog jest teraz "Siemano bardzo mi miło"

Dojdę za horyzont drogą krętą, zawiłą

Potrafię napisać, nawinąć, nigdy za bilon

Adijos dla tych co mylą proch z dopaminą

Adijos dla tych co er jak rapsem jak miłość

Nad ilość kładę wciąż jakość lepszą jak wino. aaa

Nawinął Bitfon by spalić scenę jak piromaaan


[Cuty: Dj Laik]

Patrz, patrz, patrz...

Chcę pokazać ci hip hop

Na tych podwórkach, między blokiem a boiskiem...

Schody są strome, znam południową stronę


[Zwrtoka 2:Bitfon]

Już dawno podzieliłem scenę na szczerość, prawdę, ściemę, fałsz

Pierwszych szukaj tam gdzie typ z notabene stał

Co drugi chciałby dzisiaj być eminemem. Woow

Nie będę nimi, giki tak cenę swoją znam

Tępe dupy, słeg, słeg. Zamknąć cipy #gangbang

Gdzie zeszyty, będę sprawdzał - nie ma ? NP

Prześwietlę jak rentgen, was zanim stąd zejdę

Wypierdalać pędem to tak na zachętę

Było więcej tych co widziało w tym prestiż

Suma sumarum uległo naturalnej selekcji

Wielokrotnie przeszedłem ją i moi ludzie przeszli

Odpadli ci co nie mieli miejsca w rapie jastrzewskim

Posypali się oni, posypią się i hejty

Bitfon sam się obroni, bo to skurwiel zawzięty

Jak już słyszałeś o nim usłyszysz po raz enty

Enty raz ich zaboli, gdy im pozamykam gęby


[Cuty: Dj Laik]