Released on September 10, 2015

Thumbnail

[Intro]

Jastrzębie Zdrój, Bielsko Biała

Bitfon, NoTime


[Zwrotka 1: Bitfon]

(A Ty?) Szukaj go na ulicach jastrzębskiego śródmieścia

Porzucony przez wszystkich, zgubiony kiedyś gdzieś tam

Potencjał, mówili, że mam większy niż reszta

Że jedyny będę stał, tam gdzie nikt jeszcze nie stał

A dziś? Patrzę w lustro vis a vis

Wzrok pełen wstydu spojrzał na mnie [???]

Głos, który mówił ucichł, choć się mijam z nim

Życiowy komediodramat szybko leci mi jak film

Bitfon outsider Slim Shady

Nie dzięki, nie biegnę, gdzie wszyscy pobiegli

Po śladach przetartych ścieżek po poprzednich

Zmaż moje, zły przykład, gdy przyjdą kolejni

Rozliczam, czas przeszły na pętli, bez stryczka i pętli, dziewiątych pięter i

Rozwiązań dla słabych. Mi nie brak energii, by popchnąć swój los tam gdzie nikt nie był przed nim


[Zwrotka 2: Bitfon]

Ból uderza cyklicznie, systematycznie jak werbel pod bit

Jak serce pod klatką, jak podeszwa o chodnik

Zawiść, honor, nienawiść tak bardzo podobni?

Wyrzuty sumienia, to wszystko wiesz od nich

Bóg nie przewidział jednej z dróg mej historii

Odwróconej od planu o 180 stopni

Kusił szatan ja przez 1,5 dioptrii nic dostrzegałem nic stojąc spokojnie jak pomnik

Rozsądek kontra ja, twardy konflikt. Skomplikowana gra, żaden nie ustąpi

To jedna z ich wad czy z ich zalet? Może ktoś mi odpowie na treść pytań położonych na melodii

Duma, przekleństwo czy dar, bo nie hobby? Ciągle powtarza, że musi coś udowodnić

Słowa, których nie zrozumieją głupie idiotki, dotknij to czego nie zobaczymy w snach słodkich