Released on April 4, 2015

Thumbnail

[Refren: Bitfon]

Mam idealny widok stąd, idealny widok mam

Idealny widok stąd, idealny widok mam

Idealny widok stąd, idealny widok mam

Przybijam pione tym alko i narko i alko i narkoholikom man


[Zwrtoka 1: Bitfon]

Mam idealny widok z balkonu klubu do którego wszyscy dziś idą

Zgaduję, że wiem po co idą, przybijam pione tym alko i narkoholikom

Jeden typ myśli, że wejdzie za friko, drugi typ szuka trzeciego z zapitą

Czwarty się drze jakby był incognito, piąty zostawi go z japą obitą

Fajniutkie sztuki tam widzę, właśnie przez takie mi rośnie libido

Ale znam je lepiej niż ich rodzice, mieszczą więcej tyłków niż mercedes vito

Ich koleżanki w ich lidze, kochają białe szaleństwo z ekipą

Ale dziś udają klasę podrabianymi torebkami od vuitton


[Refren: Bitfon]


[Zwrtoka 2: Bitfon]

W liceum zobaczyłem pannę, obce jeszcze były mi kace moralne

Inna niż jej koleżanki, tępe i głupie, odpychające, wulgarne, nara

"Hej mała, dasz mi swój numer ?" - Nie dała

Musiałem później w klubie gdzie akurat siedziała zrobić przejebany hałas. Zwała

Co to ta miłość, szczęście i dramat, znam to z piosenek raperów

Może jest tak przereklamowana, że nie widzę jej kiedy dosięgam celu

Nie mam dziś sumy w portfelu ale mam wino i co nieco z rana

NIe mam bajerki no ale ci mogę zwroteczkę nawinąć jak masz siedzieć sama


[Refren: Bitfon]


[Zwrtoka 3: Bitfon]

Nie oddam serca tobie, może zostawię go jej. Chciałbym

Lecz pewnie znowu to zrobię, zabiorę was obie, nie będę fair-play

Jakie są koszty, zwykle wysokie, zapłacę rachunek

Okej, jestem dorosły, sam buduję własny monument

Nie brak mi manier gdy cię spotykam, chyba że łykam za dużo o łyka

Nie lubię panien tępych, więc ty tam kochanie wracaj do swojego typa

Nie lubię kamer, patrzą spod byka, gdy najebany po klatce pomykam

Dowodów pare miałyby psy na nas, ale nie zliczą to szersza jest matematyka


[Refren: Bitfon]