Dzicz v3

By Bitamina

Released on March 8, 2015

Thumbnail

"Cześć, Piotrze, żyjesz jeszcze? Mam nadzieję, że żyjesz. Tak chciałem zadzwonić, zapytać się, co tam u ciebie. Do zobaczonka, pozdrawiam"

Czuję się skomputeroryzowany

Odkąd Archimedes wpadł do wanny

Życie trafił szlag, człek trafił na szlak po czek

I co? Nic. Sęk w tym, tym i tym drzewie

Drzewo wie, mimo że nie wie, że wie, szumi co chce

Nie wiedzieć czemu najlepiej jest nie wiedzieć czemu

Chłonę myśli i biel z akapitów

Wypełniam obowiązki, nie wypełniam PIT-ów

Życie gra swoje pitu, pitu

Życie pcha swoich mitów mi tu

Tony, co za fałsz, szkoda kitu

Szkoda szpar w kłach, szkoda kiczu

Brat radzi by trzymać się z dala od zmysłów

Domysłów, pomysłów la la la

W rękach brata gra gitara

Stara przyjaźń się stara

Grać jak trza, a trza brać jak dają

Braciakowi brać jak dają

Wciąż o nią chodzi, a nie o to, co jej szkodzi

Dzicz po dziczy ją dziedziczy

Więc niech dzicz na dzicz nie krzyczy

Dzwonią tu i dzwonią tam

Niczym dzwonnik z Notre Dame

Dzwony biją, dzwonek mam

Taki sam jak ten pan

Halo? Tak słucham?

Halo? Halo? Proszę powtórzyć

Nic nie słyszę. Halo?

Brawo dla pana z nad Wisły

Mimo rzeki, mimo drzew

Mimo innych zakłóceń, udało się

Udało się pana zrobić w trąbę

Gratulujemy

Dzwonię tu i dzwonię tam

Niczym dzwonnik z Notre Dame

Dzwony biją, dzwonek mam

Taki sam jak ten pan

Dzwonię tu i dzwonię tam

Niczym dzwonnik z Notre Dame

Dzwony biją, dzwonię ja

Taki sam jak ten pan