Bunt przy wiośle

By Bitamina

Thumbnail

Niby dobrze zaplanował odpływ, wziął się znikąd, zebrał i odpłynął

Tam już mieli znać się na falach, Panie Kapitanie nie nadajesz się na kapitana

Tutaj mówi się po polsku do marynarza: hokus, pokus, czary-mary, marynara

To za dużo nawet dla samego maga. Magu, nie nadaje się na takich falach

To nie te radia

Stada zalane w trupa nie chcą słuchać. Wierzą w ufo, ufają Panom w fartuchach

Stoję sam tam gdzie gną się gwoździe

Między młotem, a kowadłem macham wiosłem

Pomóż Noe, zbiorę załogę i o wiatr w żagle kogoś tam poproszę

Tuż po wiośnie siedzę przed przedwiośniem

Czuję przypływ emocji i bunt przy wiośle

Jakie to...

Jakie to polskie

Nie szukam błędów w komunie, komu dali, a komu nie

Nie mam na to czasu, choć dostałem na komunię

Zegarek za fortunę i milion wskazówek od tatusia, który ciągle krzyczał na mamusię

Będzie dobrze, mamo rosnę

Jem chleb, piję mleko-dbam o zdrowie

Jako chłopiec mało mogłem

Dziś jak za dwoje się dwoję i troję o swoje

Jakie to...

Jakie to polskie