Released on March 6, 2020

Thumbnail

[Zwrotka 1]

Nie mam nastroju na zasięgi

W sumie mam nastrój na te kciuki w dół

Zaśpiewam coś, co cię nie zemdli

Podobno ziomal twój coś się pruł?

Przekaż ode mnie liścia w grzywkę

Za to, co o Polsce pierdoli

Chwycę go za tę jego grzywkę

I zaprowadzę go do POLIN

Twoją BFF, co brawo bije se

Bo myśli, że tak się przyjmuje komplement

Walnij ją kijem też

Niech coś przeżyje też

Zanim plastikowy ryj zmieni w cement

Mam kurwa dosyć tego

Mam dosyć ego

Mam dosyć błaznów

Mam wszystkim za złe

I będzie refren

Więc chcę za rękę

Cię wziąć i wyszeptać spierdalaj!


[Refren]

Spierdalaj

Je… je

Nie wezmę cię na koniec świata, nie

Zresztą na końcu świata jest murzyńska chata

Co niby byś miała od niej chcieć?

Szpierdalaj

Szpierdalaj

Szpierdalaj

Szpierdalaj

Szpierdalaj

Szpierdalaj

Szpierdalaj


[Zwrotka 2]

Eko, vege smog... dla mnie to nie to

To tylko jeszcze jedna religia

Dziura ozonowa, rakotwórcza guma Turbo (pamiętasz?)

Ja wierzę, że planeta wygra

Zresztą nie znam się, i tamten też, bo co?

Nagle każdy jest po politechnice?

A ludzie ludziom los, ciągle gotują go

Nim się obejrzysz dynda na wietrze stryczek

Więc uśmiechnij się do zdjęcia

Gdy w nosach wytyczamy biały tunel

Tak dobrze jest w moich objęciach

Poważne myśli trzeba stłumić

Jo, jo! Powiem znowu jo, choć nie jestem z Kaszub

Jo! Gdy skończy się ten koks dojścia mam do haszu, haszu

Dawaj, dawaj, dawaj...