Proforma 2

By Bezczel

On A.D.H.D.

Released on January 1, 2013

10K Views

Thumbnail

[Hook: Poszwixxx]

Styl, mam styl, własny, własny

Ma go nie każdy, ja mam styl, masz ty

Majki na broń I flagi na maszty

To zaszczyt na front idziemy bronić rap gry


[Verse 1: Ero]

To nie tak, że mi brak kultury lub wiedzy nie mam

Że częściej słucham Method Mana niż Beethovena

Że nie doceniam tej nowej wiejskiej mody

Jakoś mało to męskie jak facet chodzi w body

Mi raczej to nie grozi styl jak rap 2XL

Ero zawsze dla tej gry MVP jak Big L

Więc, gdy biorę majka w studio czy na scenie

Tobie nie brak superlatyw by opisać to zdarzenie


[Verse 2: Sitek]

I może miałem tak, że straciłem smyk do tego

Ej yo... Smyk? Tobie założyłbym smycz bez niego

I całe miasto mówi o tym jak przyjebałem bloki

Jesteś głuchy jak "zwrotkę mi dowiń" to mówią o kim ? O mnie

I nie wiń mnie za grę! Nie wiń, nie wiń mnie za grę

Suko, ja jedyny w tej branży mam taką charyzmę

Białe nike, brudne płuca fruń, bo to skurwiel

Gdybym dzisiaj wydał płytę, co twój idol miałby później?


[Verse 3: Poszwixxx]

Trzymam je w ręku, syto sypią iskrami przewody

Ty lepiej spójrz pod nogi, stoisz w kałuży rozlanej wody

Gdzie profity? Featy pro, na takim bicie to norma

Propsuję podejście Proleague pro flow mam

Proforma procentuje czasem praca toporna

Nie chuja warta, morda, skoki najka

Majka skitraj z powrotem w pudełko po butach

Bo łaki dupy na loopach dają, mięczaki bez kręgosłupa


[Hook x2: Poszwixxx]


[Verse 4: Pyskaty]

STOP! Przestań pierdolić bzdury I ochłoń

Mało który punch leci za widnokrąg, mój to homerun

Bo zamiast kija mam mikrofon, no dobra to norma

Dziś mów mi Babe Ruth słowa, Proforma

Grają raz na rok, I nim pisną trema ich zjada

Chwyta za gardła #Saddam, wiszą na drzewach #piniata

Tańczą jak zagram, kiedy robię swing #pałkarz

Skreślanie marzeń to Proforma #strike_out!


[Verse 5: Ede]

Czternaście lat w grze, fakt, że mam o czym pisać

Jest niepodważalny jak ten track I ta ekipa

Siedmiu typa, co ma skill na płytach

Co da skill na featach, co za styl rozkwita, bro!

Fell that shit, ten flow, daj nam bit, ayo!

Damy hit, a usłyszą go dziś w Idaho!

Music Maybach wita, tylko forma - pro

Zamiast dolców w klipach


[Hook x2: Poszwixxx]


[Verse 6: VNM]

Ciekawe kto po tym posprząta, ziom, z OIOMu podglądam

Proforma, V, ziom zoba ten czołg flow ma

Wycelowaną noname jebaną broń w skroń ma

W rzece zwłoki te już prąd porwał

Wchłania go piach, chciał tu kłopotu to ma go na bank

Gwarantowane chłopaku tu masz, że nie ma cię kiedy łapię za mic

Jebła bomba, jaką miewał Boruc

I mam całe ręce we krwi, jakbym odbierał poród


[Verse 7: Bezczel]

A co by było gdybyś siedem tłustych styli zmieszać chciał z bitem

To Fabuła, Bezczel, Pysk, Ero, V, Sitek

To rapy dla tych kumatych, co wiedza co znaczy mieć flow

Chuj w rapu atrapy dzieciaku na straty paszoł

Jesteśmy zawodowcami, co nie zawodzą ani

Nie zgarniamy m-m-money jak jebany klawisz z Miami

Za nami zreformowani fani, to dla nich to gramy

Do granic renomowani, choć nie nominowani

Do Grammy, czasami zorani na bani miewamy

Omamy I zmagamy się z demonami, styrani nocami

Z ziomami pookładani, stawiamy tamy, sztamy trzymamy

Z rządami skonfliktowani bo szczamy na drani

Nie damy się im omamić I za nic się nie sprzedamy

Bo sami ogarniamy się, odpalamy dynamit

Nie chciani, nie lubiani, zorientowani weterani

Wypluwamy to na pergamin, bo mamy tonami to!