Released on January 1, 2013

Thumbnail

[Zwrotka]

Pewnego razu z ziomkiem wyszedłem napić się wódki

Wiesz, kluby, wóda, prostytutki, koka, kebab z budki

Feralny wieczór nie zapowiadał się krótki

Mieszasz wódkę z Redbull'em, ziom uważaj na skutki

Lekko zawiani jechaliśmy zlotówą na miasto

I na bank byliśmy tymi typami, co dzisiaj na stówę nie zasną

W pierwszym klubie bramka nie chciała znów nas wpuścić

A my tylko chcieliśmy tam wejść i parę stów tam puścić

Mój styl ubioru pewnie im nie odpowiadał

Ale chuj z tym (w kurwę) bo nie o tym miałem opowiadać

Godzinę później, w drugim klubie drugie pół litra pęka

Dupy z pudelka, w panterkach, wciągają puder z lusterka

Na świnie zerkam niezła kelnerka, ziom mówi: oblujkaj

Patrzę za siebie widzę – lubi to suka

Lubi ludzi oszukać, clubbing, lubi się stukać

Dlatego każdego następnego dnia gdzie indziej się budzi

Bo szuka takiego który, by jej się nie znudził - kutas

Mówię ci – nie warto się łudzić

Może zgubi cię muka

Mówię ci uwierz mi Łukasz

Wiem podziw budzi ta sztuka

Prawdziwym sztuką takim sukom nie dać się oszukać

Ona zmysłowo przy barze sączy sok

Nam obu coraz trudniej oderwać od niej kończyn wzrok

Więc chodźmy stad, mówię ci tak będzie najlepiej dla wszystkich

I mówiąc to znów zaglądam do szklanki z whisky

Głębokie gardło – bo tak się utarło

Po dwóch minutach rozmowy gotowa opierdalać tarło

Z dupy lubi sobie zrobić smoczą jamę

Najpierw kup i potem upij, znowu upij, możesz spocząć na niej

I nagle znikąd pojawia się kurwa druga

I kurwa mógłbym przysiąc, że ta pierwsza do nas mruga, ty!

Teraz odwiesi gapy odkrywają uda

Podbiega jakiś zakapior, ale mu się nie uda

Przyjaciółki z jednej półki

Jedna za plecami drugiej sypie się z jej facetem do spółki

Moje gratulacje, owacje na stojąco

Zabiorę na kolacje, akrobacje nas połączą

Nie, myślę - nie ze mną te numery szmulu

Ja to emeryt na gulu, szczery do bólu, w chuju cie mam!

Biję się z myślami, czasami mocno mnie kusi

Jesteśmy facetami zrozumcie, że nas kusić musi

Ziomek zajebany tak, że ledwie stoi na nogach

I ja mam tyle w czubie, że mi się już dwoi podłoga

Próbuję wstać i iść do baru, padam powoli na Boga

O mało się nie wyjebałem i boli mnie głowa

One patrzą, wstają, idą do nas na lożę

Co robić? Odpulić czy dorobić hejterowi poroże?

O boże, w chuj dobrze, chyba już gorzej być nie może

Odpulam szmula jutro czułbym się z tym najgorzej


[Refren]

Jeśli jakaś dupa chce się pukać z tobą za hajs

Lepiej ty, ziomek olej to!

I do dupy dłuta szuka, że by było jej najs

Lepiej ty, ziomek olej to!

Nawet jeśli jest gotowa zrobić wszystko za twój hajs

Ziomek olej to!

Nawet jeśli tobie się wydaje, że wiesz czego chcesz, ty

Ziomek olej to!Tekst - Rap Genius Polska