Released on August 23, 2017

Thumbnail

[Refren]

Byle jak żyć to nie dla nas skarbie, chcemy hajs i melanże na jachcie

Nie utopić sie w utopii tej i dożyć jej kresu

Nie martwić się nawet pod wodą, na bezdechu, ej

Pierdolę wasze drogi, wasze drogowskazy

Chcesz swoje, rozpisz, dla mnie to jak bohomazy

Chcieli wszystko dać, ja od nich nic nie chcę

Bije w rytm serce, muszę żyć wiecznie, ej


[Zwrotka 1]

Nie zawsze było okej, mówiłem to już nie raz

Plułem se w brodę i kląłem pod nosem, by nie powiedzieli, że cham

Ale mówili i tak, panny mówiły mi nie

Kiedy miałem się brać w garść słyszałem tylko... weź

A dziś widzą, że są miliony, są jeśli chodzi o odsłony

Jak się rodził mi nowy pomysł, no to każdy był poroniony

Chciałem budzić się cały w tuszu, cały w złocie

A nie mogłem się pozbyć bólu, smutku i wkurwienia, że nie mogę

Mogę!, Tu narazie jest ściernisko,ale nie to,że nie wyszło

A tam gdzie to kretowisko będzie stał mój skład

I nie będzie już inaczej

Byłem głupi jak but, myślałem, że jestem kozakiem

Nieeee, nieeee...


[Refren]

Byle jak żyć to nie dla nas skarbie, chcemy hajs i melanże na jachcie

Nie utopić sie w utopii tej i dożyć jej kresu

Nie martwić się nawet pod wodą, na bezdechu, ej

Pierdolę wasze drogi, wasze drogowskazy

Chcesz swoje, rozpisz, dla mnie to jak bohomazy

Chcieli wszystko dać, ja od nich nic nie chcę

Bije w rytm serce, muszę żyć wiecznie, ej