Samotny żagiel w niebios toni

Bieleje na błękicie fal

Skąd płynie? dokąd? za czym goni;

Ku jakim brzegom biegnie w dal?

Wrą fale, wicher oszalały

Ze skrzypem czoło masztu gnie...

I nie od szczęścia żagiel biały

Ucieka, nie ku szczęściu mknie !

Świetlisty pod nim szlak się pali

Słoneczny z niebios pada pył;

On burzy wzywa z mglistej dali

Jak gdyby w burzach spokój był