Drakula

By Benzyna

On BENZ4NA

Released on June 15, 2010

Thumbnail

[Verse 1: Kali]

Tylko z pozoru jestem tym za kogo mnie bierzesz

Nie jestem tym kogo widzisz

Jestem królem horroru, myślisz, że jestem człowiekiem

Nie jestem tym kogo widzisz

Jestem Drakula, wypiję cię jak kaula, u la la

Dolce vita, viva loca

Małe ukąszenie i zabieram cię w podziemie do siebie

Ciemność okryje nas, zgasi pragnienie jak zimna woda


[Chorus: Kali |Łysonżi|]

(x2)

Ja zatopię w tobie kły

Ja zatopię w tobie kły

Pokażę ci kim naprawdę jestem

(x2)

Bach! Bach!

Ten w lustrze to niestety nie ja (nie ja)

|Dra-dra-dra-dra-kula-kula|

(x2)

(Nic nie widziałaś, jeszcze nic nie widziałaś, nic, nic nie widziałaś, nic, nic nie widziałaś.)


[Verse 2: Mały Esz Esz]

Zaprowadzę cię do ciemnych komnat

Odegram tą rolę jak Gary Oldman

Napijmy się ze złotego kielicha

Ten sam kolor choć to nie sangria

Mamma-mia, dziś księżyca pełnia

Nasza historia będzie nieśmiertelna

Jak my. Chodźmy szybko to sprawdźmy

Chcę wszystko, co możesz dać mi


[Verse 3: Łysonżi]

Jestem Drakula, tak hulam, przelewam to na papier

Jestem Drakula, akurat jestem zwierzakiem

Staję się wampirem, jak spale i wypiję

Transylwania zaprasza, kup sobie bilet szmulo

Jestem drakulą, wiesz, choć wbijam kołek

Wysysam krew, jakbym spijał colę

Jestem upiorem, potrzebuję cię dalej (całej)

Podejdź bliżej, żywię się twoim ciałem


[Chorus: Kali |Łysonżi|]


[Verse 4: WdoWa]

Suki na bok, piję twarzą

Prawdy magic dragon

Zanim wbiję się do ciebie z kłami

Jestem żądna krwi jak Kali

Piję z wampirami

Mów mi więc Drakula Adams

Dożyć stu lat

To postulat

Nadstaw szyjkę, daj mi hulać

Daj mi łysia, nie bądź żyła

Dobra żyła, daj się wbijać

Obiecuję, nie poczujesz

Zamknij oczy, musisz ulec

Nie powstrzyma mnie twój kołek

Nie powstrzyma mnie znak krzyża

Zagotuję ci krew w żyłach

Czekaj na mnie, już się zbliżam

[Outro: Kali] (x2)

Ja zatopię w tobie kły

Ja zatopię w tobie kły

Pokażę ci kim naprawdę jestem