Sherlock Holmes

By BeCeKa

Released on November 20, 2021

Thumbnail

[Zwrotka 1]

Przy sobię nie noszę kulki

Chyba że kupiłem Guinness

Skarpetki dałem Zgredkowi

Teraz mam do rapu pstryczek

Dla mnie podziemie La Masia

Ja młody talent jak Gavi

Ostatnie miesiące to dramat

Nie dlatego, że kibic Blaugrany

Gryfon serwuje mi drina

Pomimo tego, że nie jest siatkarzem

A droga do domu to ciężki labirynt

Kolejny raz piliśmy w trzecim wymiarze

Jadłem dobre grzyby i nie mówię tu o kani

Rozkminiam jak Sherlock a to mój skandal w Belgrawii

Przez okno wyskoczę mam rolety a nie kraty

Gdyby Instagram był mój miałbym zajebiste hashtagi

Leci mi Żaba a nie kumam typów

Co udają gangsterkę à la Peaky Blinders

A ludzie dalej w to nie wierzą że zrobiłem coś z niczego MacGyver

Bez kontaktów się tutaj znalazłem

Prawdziwości szlamo nie odbierzesz

Mogą pisać na tele, że chujowe rymy bo nie łapią tego jak Alisson Becker

Ty prawiczku zapisz się na bilard, może wtedy uderzysz w trójkąt

W mojej wiosce Smerfów żyje Łasuch

I wie o tym, że wjeżdżam na tłusto

Za ciepłego zioma polej zimny Bourbon

Może w rapie jak w LOLu będzie platyna

Mimo tego że nie latam po białym

Mam wysokie loty Hedwiga


[Refren]

Moja ulica to Baker Street

Ja taksówką po nocy wracam na bombie

Ja skrywam w sobie coś jak złoty znicz

Przez to od małego byłem wyjątkiem

Młody Harry Potter z zimnym Golden Lochem

Z szarego domu taki złoty chłopak

Nimbusem posprzątam bo wychował brud

Moja ulica to Baker Street

Ja taksówką po nocy wracam na bombie

Ja skrywam w sobie coś jak złoty znicz

Przez to od małego byłem wyjątkiem

Młody Harry Potter z zimnym Golden Lochem

Z szarego domu taki złoty chłopak

Nimbusem posprzątam bo wychował brud


[Zwrotka 2]

Outfit nie cosplay, Białas jak Walter

Na czarnym podkładzie jakbym robił Monte

Łapię range na całą Polskę

Z tym co nie jest modne a w garażu nie stoi Rover

Gdy byłem łysy propsy dał Elephant

Bliżej mi z tą grzywą do kota, Aslan

Kasjerce nie potrzebny mój dowód

Bo data urodzenia wydziarana na palcach

Logo labelu nie Gazprom

Wjechałem z klasą jak Aston

Połączenie mojego wokalu z bitem

Jest lepsze niż burrito z meksykańską salsą

Ktoś napisał że z tą nawijką wybiłbym się 10 lat temu

Jestem no-skill

Dlatego robię to teraz bo niedawno wróciłem z przeszłości (woof)

Muzyka voodoo bo opuścił Bóg

Obserwują każdy mój ruch (woof)

Piesek powąchał bo chciał wyczuć skun

Nie palę i chuj mu w dziób

Ja nie mam sztywnej publiki

Te osiedla nie są jak kostnica

Chociaż co drugi to trup od jarania baki albo picia


[Bridge]

W domu zawsze czułem miłość

Bo nie pachniało pieniążkiem

Wszyscy widzą mnie wychował niewidomy ojciec

Mam zaklęcia w zeszycie to nie marne hokus-pokus

Wingardium Leviosa, lewitacja pośród bloków


[Refren]

Moja ulica to Baker Street

Ja taksówką po nocy wracam na bombie

Ja skrywam w sobie coś jak złoty znicz

Przez to od małego byłem wyjątkiem

Młody Harry Potter z zimnym Golden Lochem

Z szarego domu taki złoty chłopak

Nimbusem posprzątam bo wychował brud