Prorok Codzienny

By BeCeKa

On Młody Potter

Released on September 16, 2022

Thumbnail

[Zwrotka 1]

(Ej)

My to potwory, pijemy w Hotelu Transylwania

Nigdy nie byłem w Afryce i nie widziałem guna

Boisko znasz B klasy, teraz stadion Maracana

Jestem jedyny w swoim rodzaju; Mohamed Salah

Wyjebało mnie do góry po Alarte Ascendare

Młody Potter wynalazek jak filozoficzny kamień

Ośka de_dust, bo wiem, gdzie mam swoją pakę

Zamieniłem ławkę na studio i tworzę jak Nicolas Flamel


[Przejście]

Wychowany w dolinie klaunów, bo tu co drugi joker chciał pozmieniać mnie na gorsze jak Harley Quinn

Mija kolejny dzień, życzeń nie spełnił Dżinn i oprócz wódki czystej mamy jeszcze serca; Aladyn


[Refren]

Każda recenzja pismaków mi koło chuja lata

Liczy się zdanie Gryfonów i ziomów z Hufflepuff

Moim domem Gryffindor, tak wybrała tiara

Poczuj magię, która otacza mój pojebany świat

Jadę z bratem do studia czarnym mercedesem

Tyle lat była bida, czas wypełnić kieszeń

Co bym nie nagrał zawsze multum pretensji

Wyjebane co będą pisać o mnie w Proroku Codziennym


[Zwrotka 2]

Teraz widzę, jesteś szlamą – Oculus Reparo

Przepalona racha, kilku kończę łychy galon

Ja potwór jak Baron, ze mną Alastor Moody Obok laska, ale jej nie możesz ruszyć

Nogi mi pokrywa Najak i każdą przeszkodę na drodze przesuwam flipendo

I nie chodzę w masce, chociaż jak byłem małolatem to moim idolem był Rey Mysterio

Ej, ej, ej, ej, ej, ej

Can you shut the fuck up? I popatrz jak robię 619

Mówią, że to pusta bragga, w każdym wersie mam coś z życia

Zdjąłem pelerynę, suko, bo nie mam nic do ukrycia

Jeśli mój rap Cię zanudzi, weź bletki, zimną wódkę

Odpal sobie telewizor i film o facecie w łódce

Nieważne jaki punchline i tak będą mnie jebać

"Fatalne porównania, numery pod jeden schemat"

Co napiszą, pierdolę, w drodze po swoje

Na temat twórczości polemizuję tylko z ziomem (bo od zawsze)


[Refren]

Każda recenzja pismaków mi koło chuja lata

Liczy się zdanie Gryfonów i ziomów z hufflepuff

Moim domem Gryffindor, tak wybrała tiara

Poczuj magię, która otacza mój pojebany świat

Jadę z bratem do studia czarnym mercedesem

Tyle lat była bida, czas wypełnić kieszeń

Co bym nie nagrał zawsze multum pretensji

Wyjebane co będą pisać o mnie w Proroku Codziennym