Released on July 16, 2021

Thumbnail

[Zwrotka 1]

Mój zamek to Necropolis, w którym ciągle jestem trupem

Wejście do niego przez bramę dla obcych graniczy z cudem

Mówili, że będę zerem, a ostatnio na minusie

Dlatego na paru klipach widać mnie w tej samej bluzie

Potrzebuję miłości, a mieli tylko amortencję

Po ostatniej kobiecie zostało mi pęknięte serce

Braciak dawał lapka, nie miałem na czym nagrywać

Dobrze, że kluby są zamknięte, bo byś o mnie nie usłyszał

Nawija wkurwiony Gnar, w życiu spokojny jak Luna

Wrzucaj numer na tablicę, bo w tej szkole nowa sztuka

Ostatnia rozmowa ze śmiercią wypadła tragicznie

Scеnariusz na lepsze życie napisał Stеven Spielberg

Stawiali nade mną krzyżyk, inni krzyczeli "masz talent"

Nie ma przerwy na reklamę, przejdę dalej - Golden Buzzer

Nielubiany przez twoich ludzi, chuj na to kładę

Wrzucę ich do basenu, gdzie pływają same piranie


[Refren]

Własny dresscode mam, jak Vayana będę na fali

Chcemy lepszy świat, polewać rudą z Miami

Ja nie jestem sam, latam z moimi mordami

Tak od paru lat tuszem wypełniam pergamin

Własny dresscode mam, jak Vayana będę na fali

Chcemy lepszy świat, polewać rudą z Miami

Ja nie jestem sam, latam z moimi mordami

Tak od paru lat tuszem wypełniam pergamin


[Zwrotka 2]

Hip-Hop Nigdy Stop Label to coś powyżej przeciętnej

Nie wjedzie Bentley, bo nie zarabiam jak Kimpembe w PSG

My razem tworzymy tercet groźniejszy niż pies bulterier

Ze smyczy spuścili bestię, kończę moją serię nieszczęść

Liryczny Mortal Kombat, nocny tryb życia jak wombat

Wpadłem tutaj zrobić burdel, aby go później posprzątać

Wiem, gdzie ulica Przekątna, nieraz latałem na miotlę

Z takim diabłem jak ja nie da sobie rady nawet Solskjær


[Hook]

To jest Polska, mam dziwne stany

Proszę nie mieszaj palców w czarnej magii

Chcieli zabić, nie jestem niczemu winny

A w kieszeni mam kamień filozoficzny


[Bridge]

Walczę jak McGregor Connor, nie siada - klikaj unfollow

Ze strachu polałeś w gacie, czeka na ciebie urolog

Nie obchodzi mnie suko, jaki masz na sobie skin

Ciekawi, czy wysysasz fiuta lepiej, niż życie Fiddlesticks


[Refren]

Własny dresscode mam, jak Vayana będę na fali

Chcemy lepszy świat, polewać rudą z Miami

Ja nie jestem sam, latam z moimi mordami

Tak od paru lat tuszem wypełniam pergamin

Własny dresscode mam, jak Vayana będę na fali

Chcemy lepszy świat, polewać rudą z Miami

Ja nie jestem sam, latam z moimi mordami

Tak od paru lat tuszem wypełniam pergamin