Atrament

By be vis

On Duch Czasu

Released on January 17, 2020

Thumbnail

[Zwrotka 1]

Wiatr rozprasza twoje włosy, blask oświetla światło nocy, moja twarz czuje twój dotyk

Zielenieją żywopłoty, w mojej głowie wciąż banknoty, świecą oczy jak pięć złotych

Nie chce mi się do tych wspomnień wracać, to mało się opłaca

Coś jakbyś wchodził w hazard jednemu podejdzie rozdanie, drugi wpadnie w długi

Przepalam z dymem tyle tej floty wydając na szlugi

Ekshibicjonizm emocji to dziwny trend, każdy chce wiedzieć co u Ciebie albo ile masz wejść


[Bridge]

Tylko liczą się pieniądze, Twoje IQ mało modne

Każdy myśli, ja tu rządzę i bis

Tylko liczą się pieniądze, Twoje IQ mało modne

Każdy myśli, ja tu rządzę i bis

Tu nie liczą się pieniądze, moi ludzie, kiedy błądzę

Mi pomogą w kraju gdzie rządzi ***


[Refren x2]

Świat to szkoła życia, ale uczyć mi się nie chce, nie chce

Dzisiaj ważny temat, a ja zgłaszam nieprzygotowanie na jutrzejszą lekcję, lekcję

Więc podaj mi tę dłoń i róbmy co zakazane

Ślij mi sprośne teksty, potem obudź mnie nad ranem

Pisz do mnie tak długo, choćby skończył się atrament

Pisz do mnie tak długo, choćby skończył się atrament

[Zwrotka 2

]

Droga jak chińska porcelana, którą przeszedłem, by tu być - to bunt czy etap dojrzewania

Nie zgrywaj damy, tylko dojrzej mała

Nie imponujesz ciałem, lecz jak skleisz mądre zdania

Błądzę nadal, koncept badam, nie wypowiem się na razie ledwo konspekt składam, a do Ciebie piszę nawet bez tych piór i kiedy kończy się atrament