Potwory

By BCL

Released on July 7, 2020

Thumbnail

TEKST/LYRICS (Kolba)

REFREN/CHROUS

Zarobiony skład, jeżdżę w furze i kapturze

Kiedy puszczam Days, jak day na luzie

Palę skun i prowadzę na górze

Palę skun, palę skun. Żegnajcie potwory!

Póki żyje BCL mi nie straszne żadny zmory

ZWROTKA/VERSE I

Żadne zmory, kiedy BCL to Twój pasterz

Kiedy twarze to Twój pancerz, wchodzę krokami jak tancerz

Złapie mnie znów nerwobólem, co się ziomale dziwili

Żaden z nich nie współczuł, lecz na mój temat mówili

Zbyt leniwi, no jakie kurwa bice?

Wciąż rzygam, gdy was widzę wy niewdzięczni panicze

Zjem fałszerstwo i smutek, od smutku pełna bania

Zarobię se na swoje, nie porównuj mnie do drania

REFREN/CHROUS

Zarobiony skład, jeżdżę w furze i kapturzе

Kiedy puszczam Days, jak day na luzie

Palę skun i prowadzę na górze

Palę skun, palę skun. Żеgnajcie potwory!

Póki żyje BCL mi nie straszne żadny zmory

ZWROTKA/VERSE II

Smórd policji, noszę dragi, te koszmary mam

Nie musisz nic płakać, we więzieniach wszystko wezmą nam

Czemu te wszystkie tracki, bassy wokół mnie tu płoną?

Jak mam wypuszczać EPkę to wszystkie kurwy odchodzą

Obczajaj Geniusa, nasz track w końcu tam będzie

Może będę sławny, a może to wcale nie?

Kiedy rap grę daję, Wiele Twarzy znowu chcę

Kiedyś marzenia się spełnią, na pewno upomnę się

REFREN/CHROUS

Zarobiony skład, jeżdżę w furze i kapturze

Kiedy puszczam Days, jak day na luzie

Palę skun i prowadzę na górze

Palę skun, palę skun. Żegnajcie potwory!

Póki żyje BCL mi nie straszne żadny zmory